Ale od początku – Wieloletnim partnerem Wrotki i ojcem Czarta był Łupek. Po jego śmierci samica zachowała się nietypowo, nie przegoniła młodego pozwalając mu zostać nowym partnerem, w 2023 parze udało się skutecznie wprowadzić lęg. Kilka dni temu obserwatorzy życia sokołów w Lublinie zauważyli, że Wrotka nie pojawia się w gnieździe. Po długiej nieobecności samicy, ornitolog specjalizujący się w drapieżnikach zabrał jajka do inkubatora. Chociaż samiec Czart dzielnie wysiadywał jaja, pozostając przy nich nawet podczas posiłków, nie byłby w stanie jednocześnie polować, wysiadywać jajek i opiekować się potomstwem.
Wczorajszy wieczór przyniósł kolejne informacje nadeszła kolejna ekscytująca informacja dotycząca sokołów z Lublina. Na fan page’u Sokole Oko poinformowano, że przed gniazdem pojawiła się nowa dorosła samica. Czart atakuje ją od godziny. Samica jest zaobrączkowana, więc jeśli uda się odczytać obrączki, poznamy jej tożsamość i miejsce pochodzenia. Jest duża, dobrze zbudowana, w doskonałej kondycji. Zobaczymy, co się wydarzy
Z ostatniej chwili (11:05)!
Spieszę donieść, że dziś nowa panna wreszcie się przedstawiła, Panna otóż urodziła się w 2022 roku w Kawęczynie (warszawskim). Panna legitymuje się obrączką 5 DP
Przedstawiam – ZIUTĘ . Ziuta urodziła się jako jedno z 4 piskląt kawęczyńskiej pary Bielana i Czarnookiej.Nie jest więc spokrewniona z Czartem. Dziś pokazały się razem, choć Czart jeszcze negocjuje warunki. Ale już nie atakuje.Komentuje sprawę użytkownik społeczności Sokole Oko (https://www.facebook.com/KaskaCze)
AKTUALIZACJA:
Nasza samica Wrotka wróciła. Po trzech dobach, ale wyglada na całą i zdrową – pisze Sokole Oko
Historia lubelskich sokołów na Wrotkowie sięga 2015 roku, kiedy to na kominie PGE EC Lublin jeden z pracowników zauważył ptaka. Po szybkich konsultacjach z Lubelskim Towarzystwem Ornitologicznym już 1 marca 2016 r. na kominie zostało zamontowane gniazdo dla sokołów. Po tym fakcie samica zniknęła na 3 miesiące. Pojawiła się ponownie w czerwcu tego roku. Samca zaobserwowano rok później w czerwcu 2017 roku. Pierwszy lęg tej pary odbył się w 2018 r., gdzie samica złożyła 6 jaj (co jest ewenementem na skalę światową), jedno jajko okazało się niezalężone. W 2019 r. samica złożyła 5 jaj, tym razem wykluły się wszystkie pisklaki. Niestety w wyniku otrucia 2 młode padły, a jeden samiec przebywa w warszawskim azylu, wskutek obrażeń jakich doznał podczas zderzenia z budynkiem na jednej z lubelskich ulic.
Źródło: Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt / Fundacja „SOKÓŁ”/ https://peregrinus.pl/pl/lublin