W niedzielę po godzinie 19 zza mury Kościoła Miłosierdzia Bożego w Lublinie wyruszył tysięczny tłum. Ulicę Nałkowskich rozświetliła łuna płomiennych świec, a po całym osiedlu odbijało się echo religijnego śpiewu. To była Droga Krzyżowa – jedyna taka w Lublinie.

Osiedle Nałkowskich w Lublinie powstało pod koniec lat 70-tych ubiegłego wieku. Na ulicy Samsonowicza, jednej z najludnieszych w Lublinie, zamieszkali starzy mieszkańcy Wrotkowa. Oni dobrze pamiętają budowę Zalewu Zemborzyckiego. Wokół niego znikały wioski, a rosły wieżowce. Wraz nimi powstała nowa tradycja – osiedlowa Droga Krzyżowa.  – Mieszkam tu od 30 lat. Zawsze w niej uczestniczę – mówi pan Andrzej, który w minioną niedzielę prowadził długi korowód w Straży Kolumba. W jego części widać było cały przekrój społeczny. Ludzie starsi przeplatali się z dziećmi. Szły całe rodziny. – Wprowadziła się tu 18 lat temu. Pierwsza droga krzyżowa zaskoczyła mnie z okien mojego mieszkania. Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Od tamtej pory zawsze biorą w niej udział z sąsiadami i przyjaciółmi. Dla wielu z mieszkańców to po prostu super tradycja, którą chcemy kultywować – powiedziała pani Agnieszka, która na niedzielną Drogę Krzyżową zaprosiła swoją mamę Bożenę z Zamościa. Droga Krzyżowa przeszła od Kościoła Miłosierdzia Bożego i zakończyła się na końcu ulicy Nałkowskich przy osiedlowej kapliczce. Pomimo mrozu oraz deszczu, z którym uroczystość się rozpoczęła, zgromadziła ponad tysiąc mieszkańców. W Lublinie pątnicy wychodzą poza Świątynie jedynie w Katedrze. Żadne z lubelskich osiedli nie może pochwalić się tą unikalną tradycją.

Autor:Marek Dronio
Powiązane
Kalendarium historyczne
dr Piotra Gawryszczaka

loader-image
Województwo lubelskie, PL
14/04/2024
temperature icon 15°C
zachmurzenie duże
Humidity 79 %
Pressure 1002 hPa
Wind 16 Km/h

 

Najnowsze

Scroll to Top