Zapomniany Lublin na pocztówkach. Studenci pokazują miejsca, które mogą zniknąć

28 września, 2026
Zapomniany Lublin na pocztówkach. Studenci pokazują miejsca, które mogą zniknąć
źródło: Politechnika Lubelska

Opuszczony dworzec, zaniedbany pawilon, dawna hala wachlarzowa i cmentarz kolejowy. To miejsca, które mijamy lub o których istnieniu niewiele osób wie. Studenci architektury Politechniki Lubelskiej postanowili spojrzeć na nie inaczej. Efektem jest wystawa „Pocztówki z nieużytków”, którą można oglądać w Perła – Browary Lubelskie.

 

Lublin, którego często nie zauważamy

Przez całe wakacje studenci szukali w Lublinie miejsc, które utraciły swoją dawną funkcję, zostały zdegradowane albo stopniowo znikają z pamięci mieszkańców.

W projekcie udział wzięli Aleksandra Typek, Oliwia Wiech, Gabriela Majdańska oraz Łukasz Król z Koła Naukowego Malarstwa i Rysunku Politechniki Lubelskiej.

Na ich zdjęciach znalazły się między innymi hala wachlarzowa, pawilon Zofii i Oskara Hansenów, dworzec Lublin Północny, cmentarz kolejowy, młyn Krauzego, dawne Lubelskie Zakłady Tytoniowe, amfiteatr na Tatarach oraz dawny dworzec autobusowy.

Pomysł był prosty: odnaleźć miejsca, na które na co dzień niewiele osób zwraca uwagę, i pokazać je w zupełnie nowym kontekście.

„One również mogą stać się wizytówką miasta”

Nazwa wystawy nie jest przypadkowa. Pocztówki zwykle kojarzą się z najbardziej reprezentacyjnymi i charakterystycznymi fragmentami miasta. Studenci postanowili odwrócić ten schemat.

– Pocztówki kojarzą nam się z czymś pięknym, reprezentacyjnym. Nikt raczej nie umieszcza na nich nieużytkowanych terenów i obiektów. My postanowiliśmy to zrobić: pokazać ich piękno i potencjał, a także to, że one również mogą stać się wizytówką miasta – mówi mgr inż. arch. Aleksandra Sztorc z Wydziału Budownictwa i Architektury Politechniki Lubelskiej, opiekunka koła MiR.

Fotografie są więc nie tylko dokumentacją. Mają także zwrócić uwagę na miejsca, które mają własną historię, ale obecnie pozostają poza głównym nurtem miejskiego życia.

Cmentarz kolejowy, dworzec i hala wachlarzowa

Łukasz Król fotografował między innymi amfiteatr na Tatarach, dawny dworzec autobusowy, cmentarz kolejowy przy ulicy Chemicznej oraz halę wachlarzową.

– Nie wiedziałem, że coś takiego jest w Lublinie. Praktycznie się o tym nie mówi, a na miejscu wyraźnie czuć ducha tego miejsca – opowiada student.

Jak dodaje, szczególne wrażenie zrobiła na nim hala wachlarzowa.

– To monumentalna konstrukcja, która robi największe wrażenie dopiero wtedy, gdy się przed nią stanie – mówi.

Z kolei Aleksandra Typek skupiła się przede wszystkim na lubelskim modernizmie i twórczości Oskara oraz Zofii Hansenów.

Wśród jej prac znalazł się między innymi Teatr Formy Otwartej, a także pawilon Hansenów przy ulicy Balladyny i dworzec Lublin Północny.

– To przestrzenie z dużym potencjałem. Szkoda, żeby się marnowały – podkreśla młoda architektka.

Najpierw spacery, później zdjęcia

Za przygotowaniem wystawy stały tygodnie poszukiwań. Studenci rozmawiali z mieszkańcami, sprawdzali lokalizacje na mapach, odwiedzali kolejne miejsca i dopiero wtedy wybierali te, które chcieli uwiecznić.

Gabriela Majdańska fotografowała między innymi Fabrykę Słodu Vetterów i Pałac Sobieskich.

– Ta wystawa zwraca uwagę na coś totalnie innego, co prezentowaliśmy do tej pory. Uważam, że jest to ciekawy pomysł – mówi autorka.

Oliwia Wiech zdecydowała się natomiast pokazać Lubelskie Zakłady Tytoniowe.

– Chcieliśmy pokazać budynki i obszary, na które zazwyczaj nie zwraca się uwagi. Przechadzaliśmy się po mieście i widzieliśmy miejsca, które są nieużywane, a przecież każde z nich ma jakąś historię – opowiada.

Wystawa ma być początkiem rozmowy

Zdjęcia studentów spotkały się również z zainteresowaniem osób uczestniczących w otwarciu wystawy.

Fotograf Tomasz Młynarczyk zwrócił uwagę na sposób, w jaki młodzi twórcy pokazali pozornie zwyczajne i zapomniane przestrzenie.

– Jestem zbudowany tym, że pokazujecie miejsca i w taki sposób je fotografujecie, że wyznaczacie standardy bardzo wysoko – mówił do studentów.

Podczas otwarcia pojawiło się również pytanie o przyszłość miejskich nieużytków. Jarosław Głąb z Perła – Browary Lubelskie S.A. podkreślał, że sama wystawa może być początkiem dyskusji o takich miejscach.

Ekspozycję zorganizowano w przestrzeni browaru, która również od początku lat dwutysięcznych pozostaje nieużywana.

„Pocztówki z nieużytków” można oglądać do grudnia

Studencką inicjatywę docenili także przedstawiciele Politechniki Lubelskiej. Prorektor ds. studenckich prof. Paweł Droździel pogratulował autorom i zachęcał ich do rozwijania zainteresowań.

Dziekan Wydziału Budownictwa i Architektury prof. Anna Życzyńska zwróciła się natomiast do studentów, którzy są już na drugim roku studiów magisterskich, z prośbą, aby przed zakończeniem nauki przekazali młodszym kolegom swoją wiedzę, pasję i umiejętności.

Wystawę „Pocztówki z nieużytków” można oglądać w Perła – Browary Lubelskie do grudnia.

Jej opiekunka Aleksandra Sztorc nie wyklucza kolejnej edycji. Tym razem projekt mógłby wyjść poza Lublin – w jego okolice albo nawet do innego miasta.

Portal wlubelskim.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl

Kontakt:

redakcja@wlubelskim.pl    Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl  

 Tel:  667 796 420 , 531 837 899 ;

Polityka Prywatności