
Pożar Puszczy Solskiej przybiera na sile i obejmuje kolejne tereny leśne na pograniczu powiatów biłgorajskiego, zamojskiego oraz tomaszowskiego. Służby przekazały, że ogień strawił już około 500 hektarów lasu.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podkreślił, że sytuacja pozostaje bardzo trudna. Początkowo wydawało się, że strażacy opanowują żywioł, jednak silne podmuchy wiatru ponownie skomplikowały akcję gaśniczą.
Właśnie dlatego ogień zaczął pojawiać się także w miejscach, które wcześniej udało się ugasić.
W działania zaangażowano już ponad 450 strażaków z różnych części kraju. Na miejsce skierowano dodatkowe siły między innymi z Kielc, Poznania, Łodzi, Olsztyna, Małopolski oraz Mazowsza.
Akcję wspierają również żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, policjanci oraz leśnicy. Ponadto nad lasami nieustannie pracuje lotnictwo gaśnicze.
Do walki z żywiołem wykorzystano sześć samolotów Dromader, sześć śmigłowców Lasów Państwowych oraz dwa Black Hawki policji i straży pożarnej. Maszyny wykonały już setki zrzutów wody.
Leśnicy wyjaśniają, że pomoc z powietrza okazuje się kluczowa, ponieważ część terenów objętych pożarem znajduje się na obszarach podmokłych i bagiennych. Dodatkowo wiele lasów pozostaje trudno dostępnych dla ciężkiego sprzętu gaśniczego.
Leśnicy oraz pracownicy zakładów usług leśnych prowadzą intensywne działania, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia. Specjalistyczny sprzęt tworzy pasy zaporowe, a harwestery przecinają fragmenty lasu i usuwają drzewa.
Dzięki temu korony drzew nie stykają się ze sobą, co ogranicza możliwość przenoszenia się płomieni na kolejne obszary.
Jednak strażacy przyznają, że obecnie największym problemem pozostaje wiatr. To właśnie on podsyca tlący się żar i powoduje pojawianie się nowych ognisk pożaru.
W związku z akcją gaśniczą służby zamknęły drogę wojewódzką nr 853 od ronda w Józefowie do skrzyżowania na Brzeziny i Panasówkę.
Policjanci kierują kierowców na objazdy:
Tymczasem wsparcie dla ratowników organizują także lokalne społeczności. Orlen zadeklarował dostawy paliwa, ciepłych posiłków oraz napojów. Żywność i wodę przekazują również Koła Gospodyń Wiejskich.
Pożar Puszczy Solskiej pokazuje, jak groźne mogą być skutki suszy i silnego wiatru. Strażacy podkreślają, że obecnie największą nadzieję daje deszcz, który mógłby zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia. Służby apelują także o unikanie terenów objętych akcją i stosowanie się do poleceń policji.
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności