Pożar hali przy ul. Kasprowicza w Lublinie jest przedmiotem śledztwa Prokuratury Rejonowej w Lublinie. Według nieoficjalnych ustaleń medialnych ogień mógł być wynikiem działania o charakterze sabotażowym. Prokuratura nie potwierdziła jednak publicznie, że przyczyną pożaru było podpalenie ani że za zdarzeniem stoją obce służby.
Pożar hali w Lublinie. Śledczy badają przyczyny
Do pożaru hali magazynowo-biurowej przy ul. Kasprowicza w Lublinie doszło w niedzielę, 30 sierpnia. Ogień pojawił się po południu i szybko objął znaczną część budynku.
Akcja gaśnicza trwała około siedmiu godzin. W kulminacyjnym momencie na miejscu pracowało 20 zastępów straży pożarnej i około 60 strażaków. Nikt nie został poszkodowany.
Po zakończeniu działań strażaków miejsce pożaru zostało zabezpieczone. Policjanci, prokurator oraz biegły z zakresu pożarnictwa mieli przeprowadzić oględziny i zabezpieczyć ślady mogące pomóc w ustaleniu przyczyny pojawienia się ognia.
Badany jest możliwy sabotaż
Według nieoficjalnych informacji medialnych pożar hali w Lublinie mógł być wynikiem działania o charakterze sabotażowym, związanego z aktywnością służb ze Wschodu. Doniesienia te nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez Prokuraturę Rejonową w Lublinie.
Na tym etapie należy zachować ostrożność. Nie ma publicznego komunikatu prokuratury potwierdzającego, że pożar został celowo wywołany ani że za jego powstaniem stoją obce służby.
Wcześniej prokuratura informowała, że prowadzi postępowanie dotyczące pożaru, w którym doszło do zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób lub mienia wielkich rozmiarów. Wstępnie wartość strat oszacowano na około 5 mln euro.
W hali znajdowały się komponenty dla przemysłu lotniczego
Budynek przy ul. Kasprowicza znajdował się na terenie centrum logistycznego. W objętej pożarem hali przechowywane były m.in. kompozytowe elementy przeznaczone do produkcji komponentów dla przemysłu lotniczego.
Pożar doprowadził do poważnego zniszczenia obiektu. Wysoka temperatura spowodowała zawalenie się dachu do środka budynku.
Drugi pożar i śledztwo Prokuratury Krajowej
W tym samym czasie doszło do pożaru w zakładzie WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. W hali produkowane są elementy systemów bezzałogowych.
W tej sprawie sytuacja jest inna niż w Lublinie. Prokuratura Krajowa oficjalnie wszczęła śledztwo dotyczące podejrzenia udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej oraz przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Według informacji przekazanych przez rzecznika Prokuratury Krajowej śledczy badają celowe wywołanie pożaru poprzez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne.
Postępowanie w Skarżysku-Kamiennej prowadzone jest wspólnie przez Prokuraturę Krajową, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz policję. Według dostępnych informacji nikomu nie przedstawiono dotąd zarzutów. Straty oszacowano na co najmniej 15 mln zł.
Czy pożary w Lublinie i Skarżysku są ze sobą związane?
Na obecnym etapie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że oba zdarzenia są ze sobą powiązane.
Informacje o możliwym związku pożaru w Lublinie z działalnością obcych służb pochodzą z nieoficjalnych ustaleń medialnych. W przypadku Skarżyska-Kamiennej prokuratura prowadzi natomiast oficjalne śledztwo, w którym jednym z badanych wątków jest działalność obcego wywiadu.
-
-
źródło: fot.KM PSP Lublin
-
-