Pod Lublinem odkryto magazyn podróbek. Perfumy warte 1,5 mln zł nie trafią na rynek
11 czerwca, 2026
źródło: KMP Lublin
Blisko 2500 sztuk podrobionych perfum oraz markowe obuwie zabezpieczyli policjanci z Lublina wspólnie z funkcjonariuszami Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego. Towar o czarnorynkowej wartości przekraczającej 1,5 mln zł znajdował się w magazynie na terenie powiatu świdnickiego. Do sprawy zatrzymano 33-letniego mężczyznę.
Policjanci namierzyli nielegalny magazyn
Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, działając wspólnie z Lubelskim Urzędem Celno-Skarbowym, zlikwidowali magazyn, w którym przechowywane były podrobione produkty znanych marek. Akcja została przeprowadzona na terenie powiatu świdnickiego i była efektem wielotygodniowej pracy operacyjnej policjantów.
Śledczy ustalili, że jeden z mieszkańców regionu może zajmować się przechowywaniem oraz sprzedażą produktów oznaczonych podrobionymi znakami towarowymi. Zgromadzone informacje doprowadziły funkcjonariuszy do miejsca, w którym składowano nielegalny towar.
Tysiące podrabianych perfum i markowe buty
Podczas przeszukania magazynu funkcjonariusze zabezpieczyli około 2500 sztuk perfum imitujących produkty znanych światowych marek. Oprócz tego znaleziono kilkanaście par markowego obuwia, które również nosiło oznaczenia zastrzeżonych znaków towarowych.
Wstępne szacunki wskazują, że czarnorynkowa wartość zabezpieczonych produktów przekracza 1,5 miliona złotych. To jedna z większych tego typu realizacji przeprowadzonych w ostatnim czasie na terenie województwa lubelskiego.
Sprzedaż prowadzona przez transmisje internetowe
W związku ze sprawą zatrzymano 33-letniego mieszkańca powiatu świdnickiego. Z ustaleń policjantów wynika, że mężczyzna nie tylko przechowywał podrobiony towar, ale również oferował go klientom za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Sprzedaż miała odbywać się między innymi podczas transmisji prowadzonych na żywo w internecie. Dzięki temu podróbki trafiały do odbiorców z różnych części kraju.
Śledczy sprawdzają obecnie skalę działalności mężczyzny oraz ustalają, jak długo trwał proceder i ile osób mogło kupić oferowane przez niego produkty.
Grozi mu do pięciu lat więzienia
Dalsze postępowanie prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Lublinie. Funkcjonariusze będą analizować zabezpieczony materiał dowodowy i ustalać źródło pochodzenia podrobionych produktów.
Za wprowadzanie do obrotu towarów oznaczonych podrobionymi znakami towarowymi grożą poważne konsekwencje prawne. Jeżeli śledczy wykażą, że sprawca uczynił sobie z tego procederu stałe źródło dochodu, może mu grozić kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Służby przypominają, że handel podróbkami to nie tylko naruszenie praw właścicieli marek, ale także zagrożenie dla konsumentów. W przypadku perfum czy kosmetyków nieznane pochodzenie i skład produktów mogą stanowić realne ryzyko dla zdrowia użytkowników.