Blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie miał 21-letni kierowca Toyoty, który w nocy stracił panowanie nad pojazdem na drodze krajowej nr 48. Samochód wypadł z jezdni i zatrzymał się na drodze szutrowej. Mężczyzna trafił do szpitala, a policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.
Pijany 21-latek wjechał Toyotą do rowu na DK48. Miał blisko 2,5 promila alkoholu
Do groźnego zdarzenia drogowego doszło w nocy na drodze krajowej nr 48. Na wysokości 177,9 kilometra trasy 21-letni kierowca Toyoty stracił panowanie nad samochodem podczas wykonywania manewru wyprzedzania. Auto zjechało z jezdni do rowu, a następnie zatrzymało się na drodze szutrowej biegnącej wzdłuż krajówki.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów oraz służby ratunkowe. Funkcjonariusze zastali uszkodzony pojazd i kierowcę, któremu udzielana była pomoc medyczna.
Miał blisko 2,5 promila alkoholu
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, za kierownicą siedział 21-letni mieszkaniec Warszawy. W trakcie interwencji mundurowi wyczuli od niego silną woń alkoholu.
Badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, a policjanci zatrzymali jego prawo jazdy.
Ruch odbywał się wahadłowo
Podczas działań służb na drodze krajowej nr 48 ruch odbywał się wahadłowo jednym pasem. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i prowadzili czynności wyjaśniające jego okoliczności.
Grożą mu surowe konsekwencje
21-latek odpowie teraz przed sądem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązek zapłaty wysokiego świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Policja przypomina, że prowadzenie pojazdu po alkoholu stanowi ogromne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Nawet niewielka ilość alkoholu obniża koncentrację, wydłuża czas reakcji i znacząco zwiększa ryzyko wypadku.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Rykach.