
Bartłomiej Pejo zwraca uwagę na rozbieżność między godzinami wskazywanymi w relacjach mieszkańców a czasem publikacji oficjalnych komunikatów. Jak podkreśla, jeśli nagrania rzeczywiście przedstawiają obiekt obserwowany około godz. 2–3 w nocy, należy wyjaśnić, dlaczego komunikat Dowództwa Operacyjnego pojawił się około godz. 6, a SMS z alertem RCB dotarł o godz. 6.28.
Poseł uważa, że taka sytuacja wymaga sprawdzenia procedur informowania ludności na wypadek zagrożenia. W swoich wypowiedziach podkreśla, że mieszkańcy powinni otrzymywać jasne i spójne informacje od odpowiednich instytucji, zamiast samodzielnie odtwarzać przebieg zdarzeń na podstawie nagrań i wpisów w internecie.
Parlamentarzysta domaga się przedstawienia szczegółowej chronologii zdarzeń: od ewentualnego wykrycia obiektu i przyjęcia pierwszych zgłoszeń, przez podjęcie działań operacyjnych, aż po uruchomienie systemu ostrzegania mieszkańców.
Pejo chce również wyjaśnień dotyczących komunikatów o poszukiwaniu możliwego miejsca upadku obiektu, braku potwierdzenia naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej oraz późniejszej informacji o braku zagrożenia na terenie kraju.
Pyta, kiedy dokonano oceny sytuacji, na jakiej podstawie uznano, że mieszkańcy nie są zagrożeni, a także kto odpowiadał za koordynację przekazywanych informacji.
W swoich wystąpieniach Bartłomiej Pejo porusza także kwestię gotowości systemów ochrony przed bezzałogowymi statkami powietrznymi. Domaga się informacji o rzeczywistych możliwościach wykrywania i reagowania na podobne zdarzenia.
– Gdzie jest ta wyczekiwana ochrona antydronowa? Czy do Polski może wlatywać, co chce, gdzie chce i kiedy chce? – pyta poseł.
Pejo zaznacza jednocześnie, że nie przesądza, czym był zgłaszany obiekt ani czy doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Jego zdaniem konieczne jest jednak rzetelne wyjaśnienie przebiegu zdarzeń i ocena skuteczności obowiązujących procedur.
Poseł zapowiada skierowanie interpelacji do premiera Donalda Tuska, wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.
Oczekuje odpowiedzi dotyczących zarówno działań służb, jak i sposobu przekazywania ostrzeżeń mieszkańcom. Podkreśla, że mieszkańcy Lubelszczyzny mają prawo wiedzieć, jak w podobnych sytuacjach działa system bezpieczeństwa i czy procedury pozwalają na szybkie przekazanie wiarygodnych informacji.
Na tym etapie przedstawione zarzuty i pytania są stanowiskiem parlamentarzysty. Szczegółowa ocena działań służb wymaga poznania ich oficjalnych wyjaśnień oraz potwierdzonej chronologii zdarzeń.
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności