
W nawiązaniu do komunikatu Ministerstwa Spraw Zagranicznych o „uporządkowaniu praktyki wydawania wiz studenckich” Konfederacja zwołała w Lublinie konferencję prasową poświęconą sytuacji studentów zagranicznych i polityce migracyjnej państwa. Głos zabrał m.in. Rafał Mekler, lubelski lider Konfederacji i Ruchu Narodowego, który od dłuższego czasu krytycznie wypowiada się o skutkach masowej migracji i niekontrolowanego napływu cudzoziemców.
Mekler podkreślił, że jego środowisku od lat zarzuca się rasizm i homofobię, kiedy mówi o problemach związanych z polityką migracyjną i rekrutacją studentów zza granicy. Zaznaczył, że Konfederacja nie zgadza się na przenoszenie debaty z poziomu merytorycznego na emocjonalne etykietowanie, zwłaszcza w sytuacji, gdy – jak twierdzi – pojawiają się konkretne dane i przykłady nadużyć.
Podczas konferencji Mekler odwołał się do argumentów z komunikatu MSZ, ale zaprezentował je jako element szerszej diagnozy sytuacji. W jego ocenie:
wizy studenckie były w ostatnich latach nadużywane jako narzędzie zatrudniania cudzoziemców i łatwego dostępu do strefy Schengen, a nie realnej nauki na polskich uczelniach,
część uczelni nie weryfikowała rzetelnie świadectw maturalnych i dokumentów kandydatów z zagranicy, co budzi wątpliwości co do jakości rekrutacji i wiarygodności części studentów,
na niektórych uczelniach niepublicznych odsetek studentów zagranicznych przekracza 50%, a niekiedy sięga nawet 60-70%, co – jego zdaniem – świadczy o traktowaniu rekrutacji cudzoziemców przede wszystkim jako źródła przychodów,
studenci zagraniczni pochodzą głównie z państw trzecich o wysokim ryzyku migracyjnym, a ich liczba w ostatnich latach wzrosła nawet kilkunastokrotnie; jednocześnie około 40% z nich jest skreślanych z listy po pierwszym roku studiów, co Mekler interpretuje jako dowód, że część osób nigdy nie planowała realnie studiować.
Według Meklera, to wszystko wymaga spokojnej, ale twardej analizy – nie tylko w skali kraju, lecz także lokalnie, w Lublinie, gdzie studiuje kilka tysięcy studentów z zagranicy, w tym duża grupa z państw afrykańskich.
Rafał Mekler odniósł się także do zarzutów, że Konfederacja „szczuje” na studentów z Afryki i innych regionów świata. W debacie publicznej, m.in. w tekstach ogólnopolskich mediów i wypowiedziach przedstawicieli władz Lublina, działania Konfederacji przedstawiano jako przejaw skrajnej niechęci do cudzoziemców.
Mekler przekonywał, że jego celem jest ochrona bezpieczeństwa mieszkańców, jakości kształcenia na lubelskich uczelniach oraz porządku prawnego, a nie atakowanie konkretnych narodowości czy grup. Zwrócił uwagę, że jeśli państwo samo – przez MSZ – oficjalnie wskazuje na nadużycia w obszarze wiz studenckich i rekrutacji, to mówienie o konieczności kontroli nie może być z góry nazywane rasizmem czy homofobią.
Jednocześnie podkreślił, że debata o polityce migracyjnej i wizowej powinna opierać się na faktach, danych i raportach – takich jak komunikat MSZ czy wcześniejsze raporty NIK – a nie na emocjonalnych oskarżeniach wobec tych, którzy domagają się zmian.
W swoim wystąpieniu Mekler skrytykował również Platformę Obywatelską i obecną większość rządową, twierdząc, że „nie ogarnia własnego przekazu partyjnego i rządowego”. Zwrócił uwagę, że z jednej strony rząd – poprzez MSZ – oficjalnie przyznaje, że w obszarze wiz studenckich dochodziło do poważnych nadużyć, a z drugiej strony politycy obozu rządzącego ostro atakują Konfederację za podnoszenie podobnych problemów.
Według Meklera taki rozdźwięk osłabia wiarygodność państwa i utrudnia uczciwą dyskusję o bezpieczeństwie, migracji i roli uczelni w procesie przyjmowania cudzoziemców. Podkreślił, że dla dobra mieszkańców Lublina i polskich studentów trzeba jasno uporządkować zasady, zamiast przerzucać się oskarżeniami.
W tle konferencji Konfederacji pozostaje szerszy spór o rolę studentów zagranicznych w Lublinie. Władze miasta i część środowiska akademickiego podkreślają, że kilka tysięcy studentów z krajów afrykańskich i innych regionów świata wnosi do Lublina znaczący wkład gospodarczy – płacą czesne, wynajmują mieszkania, korzystają z usług, współtworzą życie kulturalne i akademickie.
Konfederacja z kolei akcentuje kwestie bezpieczeństwa, kontroli migracji, rzetelności rekrutacji oraz tego, czy system wiz i studiów nie jest wykorzystywany wbrew swoim założeniom. Konflikt ten pokazuje, jak trudne i wielowymiarowe są dziś tematy migracji, umiędzynarodowienia uczelni i lokalnej polityki.
Na razie nic nie wskazuje na to, by spór wokół wiz studenckich i roli studentów zagranicznych w Lublinie miał szybko ucichnąć. Można się spodziewać kolejnych konferencji, stanowisk i reakcji ze strony zarówno środowisk politycznych, jak i władz uczelni.
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności