
Do zdarzenia doszło 26 kwietnia około godziny 14 na ul. Spółdzielczej w Janowcu. Na miejsce skierowano ratowników, strażaków oraz policjantów. W akcji uczestniczyły także dwa śmigłowce Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Służby wydobywały poszkodowanych z rozbitych aut. Dwie osoby w ciężkim stanie trafiły do szpitali w Radomiu i Lublinie. Cztery kolejne przewieziono karetkami do placówek w Puławach i Lublinie.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 22-letni kierowca Opla, mieszkaniec powiatu lipskiego, nie zastosował się do znaku STOP i wjechał na skrzyżowanie.
Wtedy doszło do zderzenia z Volvo, którym kierował 35-latek z powiatu puławskiego. Policja wskazuje, że kierowca Volvo poruszał się prawidłowo.
Właśnie ta sytuacja miała doprowadzić do zdarzenia, które sprawiło, że wypadek w Janowcu zakończył się hospitalizacją sześciu osób.
Oplem podróżowało dwóch mężczyzn. Obaj odnieśli bardzo poważne obrażenia.
W Volvo jechało cztery osoby, w tym dwoje 13-letnich dzieci. Wszyscy trafili do szpitala.
To właśnie obecność dzieci sprawia, że zdarzenie budzi szczególne poruszenie.
Funkcjonariusze wykonali oględziny miejsca, zabezpieczyli ślady i prowadzą postępowanie, które ma dokładnie ustalić przebieg wypadku.
Policja apeluje również o ostrożność i przypomina, że lekceważenie oznakowania drogowego może prowadzić do tragicznych skutków.
Ten wypadek pokazuje, jak ważne jest zatrzymanie się przed znakiem STOP i zachowanie szczególnej uwagi na skrzyżowaniach. Warto pamiętać, że chwila nieuwagi może doprowadzić do dramatu wielu osób.
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności