
Do spotkania doszło w czwartek, 20 sierpnia, około godz. 5.15 w rejonie ul. Dziewanny 8–10. Mieszkaniec, który wychodził rano z domu, zauważył dzika i zrobił mu zdjęcie.
Jak relacjonuje, nie był to pierwszy przypadek, kiedy dzik pojawił się w tej części miasta.
– Dzisiaj, wychodząc z domu przy ul. Dziewanny, około 5.15 spotkałem dzika. To drugi raz w ciągu trzech tygodni. Za pierwszym razem było ich więcej, również lochy z młodymi – przekazał.
W pobliżu znajdują się ogródki działkowe oraz niewielki kompleks leśny. Mieszkaniec podejrzewa, że właśnie stamtąd zwierzęta przedostają się w okolice zabudowań.
– Obok są działki i lasek, przy którym parkuję. Codziennie rano słyszę, że coś większego tam jest – mówi.
Pojawienie się dzików szczególnie niepokoi mieszkańców w związku ze zbliżającym się rozpoczęciem roku szkolnego.
W tej części miasta dzieci korzystają z przejścia i schodów prowadzących przez okolice ogródków działkowych. Po wakacjach będzie tam codziennie pojawiało się znacznie więcej osób.
– Za tydzień zaczyna się szkoła. Dzieci będą szły schodami przez działki. Nikt nie chce, by zostały zaatakowane przez dziki – zwraca uwagę mieszkaniec.
Nie oznacza to oczywiście, że każde spotkanie z dzikiem kończy się agresją. Trzeba jednak pamiętać, że jest to dzikie zwierzę i jego zachowanie może być trudne do przewidzenia. Szczególnej ostrożności wymagają sytuacje, gdy w pobliżu znajduje się locha z młodymi.
W przypadku spotkania z dzikiem najważniejsze jest zachowanie spokoju i odpowiedniej odległości. Nie należy podchodzić do zwierzęcia, próbować go przepędzać ani wykonywać gwałtownych ruchów.
Jeżeli dzik znajduje się w pobliżu ludzi i może stworzyć zagrożenie, warto powiadomić odpowiednie służby. W Lublinie zgłoszenia dotyczące dzikich zwierząt przyjmuje Straż Miejska.
Miasto Lublin przypomina również, aby nie dokarmiać dzikich zwierząt i nie pozostawiać w łatwo dostępnych miejscach resztek jedzenia. Odpady oraz żywność mogą przyciągać zwierzęta w pobliże zabudowań.
Dziki od lat pojawiają się w różnych częściach Lublina, szczególnie tam, gdzie miejska zabudowa sąsiaduje z terenami zielonymi, lasami czy ogródkami działkowymi.
W przypadku ul. Dziewanny mieszkańcy zwracają uwagę przede wszystkim na powtarzające się obserwacje zwierząt oraz fakt, że już wkrótce dzieci będą tędy codziennie chodzić do szkoły.
Na razie nie ma informacji o tym, aby którykolwiek z zaobserwowanych przy ul. Dziewanny dzik zaatakował człowieka. Mieszkańcy chcą jednak, aby problem został zauważony, zanim dojdzie do niebezpiecznej sytuacji.
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności