Miały dosypywać środek przeczyszczający do napojów koleżanki. Cztery byłe pracownice ZUS z zarzutami

20 października, 2026
Miały dosypywać środek przeczyszczający do napojów koleżanki. Cztery byłe pracownice ZUS z zarzutami
źródło: fot. fotopolska.eu

Szokujące ustalenia śledczych w sprawie lubelskiego oddziału ZUS. Cztery byłe pracownice usłyszały zarzuty dotyczące dodawania do napojów współpracowniczki substancji o działaniu przeczyszczającym. Według prokuratury w jednym z ustalonych przypadków dawka laktulozy przekroczyła maksymalną dawkę terapeutyczną. Kobiety nie przyznały się do winy, a śledztwo wciąż trwa.

 

Niepokojące dolegliwości w pracy. Sprawa trafiła na policję

Sprawa wyszła na jaw we wrześniu 2025 roku. Jedna z pracownic lubelskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zgłosiła podejrzenie, że jej współpracowniczki mogą działać na jej szkodę. Kobieta skarżyła się na dolegliwości zdrowotne, w tym bóle brzucha i głowy.

Zawiadomienie trafiło do organów ścigania. Równolegle ZUS przeprowadził kontrolę wewnętrzną. Jak informowała wówczas rzeczniczka instytucji Małgorzata Korba, jej wyniki uzasadniały podjęcie działań wobec pracownic wskazanych w zgłoszeniu.

Trzy kobiety zostały zwolnione dyscyplinarnie, a umowę z czwartą rozwiązano w związku z jej przejściem na emeryturę.

Co miało trafiać do napojów urzędniczki?

Według ustaleń prokuratury cztery kobiety w wieku 32, 39, 58 i 62 lat miały dodawać współpracowniczce do napojów środki zawierające laktulozę.

To substancja stosowana między innymi w preparatach przeczyszczających. Jak przekazał portalowi Radio ZET prokurator Marcin Stelmach, szef Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe, w jednym z ustalonych przypadków ilość podanej substancji przekroczyła maksymalną dawkę terapeutyczną.

Według śledczych doprowadziło to do rozstroju zdrowia trwającego nie dłużej niż siedem dni.

Cztery kobiety usłyszały zarzuty. Nie przyznały się

Podejrzanym przedstawiono zarzuty z art. 157 § 2 Kodeksu karnego, dotyczącego spowodowania rozstroju zdrowia lub naruszenia czynności narządu ciała trwającego nie dłużej niż siedem dni.

Za takie przestępstwo grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat.

Kobiety nie przyznały się do zarzucanych im czynów i odmówiły składania wyjaśnień. Nie zostały tymczasowo aresztowane.

Śledczy badają sprawę z lubelskiego ZUS

Z ustaleń prokuratury wynika, że do zachowań objętych zarzutami miało dochodzić od 23 czerwca do 27 sierpnia 2025 roku. Początkowo sprawę analizowano również pod kątem narażenia pokrzywdzonej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Postępowanie nie zostało jeszcze zakończone. O winie podejrzanych może rozstrzygnąć wyłącznie sąd.

 

Portal wlubelskim.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl

Kontakt:

redakcja@wlubelskim.pl    Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl  

 Tel:  667 796 420 , 531 837 899 ;

Polityka Prywatności