
Do zdarzenia doszło w miniony weekend. Menadżerka jednej z parczewskich restauracji zauważyła braki w unikatowej zastawie stołowej i niezwłocznie zgłosiła sprawę na policję. Mundurowi szybko ustalili, kto stoi za kradzieżą.
Okazało się, że feralnego dnia 45-latek, wracając znad Jeziora Bialskiego, zatrzymał się wraz ze znajomymi na obiad w Parczewie. Podana w estetycznej ceramice potrawa zrobiła na nim tak duże wrażenie, że talerze… zabrał ze sobą.
Mężczyzna osobiście zgłosił się do parczewskiej jednostki wraz ze skradzionymi talerzami obiadowymi pokonując samochodem blisko 100 km. W rozmowie z funkcjonariuszem prowadzącym czynności myślał, że uniknie kary i oświadczył, że zastawa miała być pamiątką minionego wakacyjnego wyjazdu. Dodatkowo nie spodziewał się, że może zostać namierzony przez służby – informuje młodszy aspirant Ewelina Semeniuk.
45-letni „miłośnik porcelany” został ukarany mandatem karnym, a zastawa wróciła do prawowitego właściciela.
Źródło: KPP Parczew
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności