
Według informacji przekazanych przez matkę dziewczynki, Karolinę Wardę, stan zdrowia córki jest bardzo poważny – zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
– Profesor podjął decyzję o próbach gorsetowania zamiast operacji. Osiem kręgów kręgosłupa jest złamanych, są niewielkie przesunięcia, złamany jest odcinek lędźwiowy i piersiowy. Na szczęście córka może ruszać nogami i rękami – powiedziała w rozmowie z TVP Info.
Kobieta dodała, że wypadek wydarzył się nagle. – Usłyszeliśmy huk i płacz. Córka straciła przytomność, nie było z nią kontaktu. To był koszmar – wspominała matka poszkodowanej.
Rodzice 11-latki zarzucają obsłudze sali zabaw brak odpowiedniej reakcji po zdarzeniu. Jak relacjonują, mimo wypadku, miejsce nie zostało zabezpieczone, a inne dzieci wciąż korzystały z atrakcji.
– Mój mąż prosił o wezwanie pomocy. Pani z obsługi zadzwoniła, ale nie zabezpieczyli miejsca zdarzenia. Dzieci dalej skakały, a ratownicy niosący moją córkę musieli przechodzić między nimi – relacjonowała matka.
Policja przekazała materiały sprawy do prokuratury, która wszczęła śledztwo w kierunku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przestępstwo to jest zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności.
Na chwilę obecną nikt nie usłyszał zarzutów. Śledczy analizują zapis monitoringu i przesłuchują świadków, by ustalić, czy doszło do zaniedbań po stronie obsługi sali zabaw i czy obiekt spełniał wszystkie wymogi bezpieczeństwa.
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności