
Miniony piątek w Dęblinie z pewnością nie należał do nudnych. Dyżurny miejscowego komisariatu dostał zgłoszenie o mężczyźnie z ranami kłutymi, który znajdował się na klatce schodowej jednego z bloków. Policjanci ruszyli na miejsce, spodziewając się poważnej sytuacji. I zdecydowanie się nie zawiedli.
Na miejscu okazało się, że rannych jest dwóch mężczyzn. Obaj ucierpieli podczas bójki, która bardziej przypominała źle przemyślany scenariusz filmu akcji niż zwykłą sprzeczkę. Jeden z poszkodowanych został nawet przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala w Lublinie.
Jak ustalili policjanci, całe zamieszanie miało związek z pożarem Forda Mondeo w innej części miasta. W pobliżu płonącego auta doszło do starcia kilku mężczyzn. I trzeba przyznać – uczestnicy przyszli „przygotowani”.
Śledczy ustalili, że podczas bójki używano noża, siekiery i kija bejsbolowego. Trudno powiedzieć, czy ktoś pomylił osiedle z planem filmowym, ale sytuacja była naprawdę groźna.
Do akcji wkroczyli kryminalni z Ryk, policjanci z Lublina oraz oddziały prewencji. Funkcjonariusze szybko ustalili przebieg wydarzeń i zatrzymali czterech mieszkańców powiatu ryckiego w wieku 22, 25, 37 i 41 lat.
Jak to często bywa w historiach pełnych emocji, w tle pojawił się… spór o kobietę. Niestety tym razem zamiast rozmowy i spokojnego wyjaśnienia sytuacji, uczestnicy postawili na rozwiązania siłowe.
Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w bójce z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Dodatkowo 25-latek odpowie jako recydywista, ponieważ był już wcześniej karany za podobne przestępstwo. Jeden z mężczyzn odpowie także za posiadanie substancji psychotropowych.
Sąd Rejonowy w Rykach zdecydował o tymczasowym aresztowaniu wszystkich podejrzanych na trzy miesiące. Zamiast spokojnego weekendu i wyjaśnienia konfliktu przy kawie, uczestnicy bójki spędzą najbliższy czas w znacznie mniej komfortowych warunkach.
Za udział w bójce z użyciem niebezpiecznych narzędzi grozi kara do 8 lat więzienia. Policja nadal wyjaśnia wszystkie szczegóły sprawy.
Jedno jest pewne – ta historia pokazuje, że zazdrość potrafi wywołać naprawdę gorącą atmosferę. I to dosłownie.
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności