
Rak prostaty należy do najczęściej rozpoznawanych nowotworów u mężczyzn w Polsce. Według danych Narodowego Portalu Onkologicznego w 2022 roku odnotowano około 21 tys. zachorowań na raka gruczołu krokowego. W skali kraju choroba pozostaje też przyczyną ponad 5 tys. zgonów rocznie.
Problem polega na tym, że we wczesnym stadium nowotwór często nie daje żadnych wyraźnych sygnałów. Mężczyzna może czuć się dobrze, mimo że choroba rozwija się w prostacie.
Później mogą pojawić się m.in. częste oddawanie moczu, osłabiony strumień moczu, nagłe parcie na pęcherz czy konieczność wstawania w nocy. Takie objawy nie oznaczają od razu raka, ale nie powinny być ignorowane.
– Ogromna większość pacjentów, u których nowotwór jest ograniczony do gruczołu krokowego, nie odczuwa z jego powodu żadnych dolegliwości – podkreśla dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura, związany z Katedrą i Kliniką Urologii i Onkologii Urologicznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
W części przypadków nowotwór może mieć związek z odziedziczoną zmianą genetyczną. Szczególną uwagę lekarze zwracają na geny BRCA1 i BRCA2, które uczestniczą w naprawie uszkodzeń DNA.
Patogenna mutacja nie jest przypisana wyłącznie do mężczyzn. Ojciec może przekazać ją zarówno synowi, jak i córce. Jeśli jeden z rodziców jest nosicielem dziedzicznej mutacji, każde dziecko ma 50-procentowe prawdopodobieństwo jej odziedziczenia.
Dlatego rak prostaty w rodzinie może być ważnym ostrzeżeniem również dla kobiet. U córek wykrycie mutacji BRCA może mieć znaczenie przede wszystkim w ocenie ryzyka raka piersi i raka jajnika.
Europejskie wytyczne wskazują, że badania genetyczne należy rozważyć zwłaszcza u mężczyzn z przerzutowym rakiem prostaty, agresywną chorobą lub obciążającą historią nowotworów w rodzinie. Znaczenie może mieć również rozpoznanie raka prostaty w młodym wieku.
Szczególną czujność powinna wzbudzić sytuacja, gdy ojciec lub brat zachorował na raka prostaty przed 55. rokiem życia. Warto także przyjrzeć się historii całej rodziny, zwłaszcza jeśli pojawiały się przypadki raka piersi, jajnika, trzustki albo agresywnego raka prostaty.
Jeśli u chorego wykryto konkretną dziedziczną mutację, najbliżsi krewni mogą skonsultować z lekarzem wykonanie badania w kierunku tej samej zmiany. Badanie genetyczne nie przesądza, że dana osoba zachoruje, ale pomaga lepiej ocenić ryzyko i zaplanować dalszą profilaktykę.
W przypadku raka prostaty ważne jest też rozróżnienie zmian dziedzicznych od tych, które występują tylko w guzie. Mutacja germinalna znajduje się w komórkach całego organizmu i może być przekazywana dzieciom. Mutacja somatyczna dotyczy wyłącznie komórek nowotworowych.
Mężczyźni z obciążeniem rodzinnym powinni wcześniej porozmawiać z urologiem o profilaktyce. Dr Mitura zwraca uwagę, że gdy rak prostaty wystąpił u ojca lub brata, pierwsze badania warto rozpocząć już około 40.–45. roku życia.
Podstawowym badaniem pozostaje PSA, czyli oznaczenie swoistego antygenu sterczowego we krwi. Wynik nie daje jednak jednoznacznej odpowiedzi. Podwyższone PSA może mieć także związek z przerostem prostaty lub stanem zapalnym, a prawidłowy wynik nie wyklucza całkowicie nowotworu.
Dlatego lekarz bierze pod uwagę cały obraz: wynik PSA, badanie per rectum oraz – gdy są wskazania – rezonans magnetyczny prostaty. W Klinice Urologii i Onkologii Urologicznej USK Nr 4 w Lublinie biopsji zasadniczo nie wykonuje się już bez wcześniejszego rezonansu, poza szczególnymi sytuacjami medycznymi.
Diagnoza ojca nie musi oznaczać, że dzieci zachorują. Może jednak być ważnym impulsem, by rodzina porozmawiała o swoim zdrowiu, zebrała informacje o nowotworach u bliskich i skonsultowała je z lekarzem lub poradnią genetyczną.
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności