
Fabryka Cukierków „Pszczółka” w Lublinie przejdzie dużą transformację. Zakład, który od lat kojarzy się głównie ze słodyczami, ma zacząć produkować żywność o bardzo długim terminie przydatności. Chodzi o produkty przeznaczone dla wojska i państw NATO.
Informację potwierdziło Ministerstwo Aktywów Państwowych w odpowiedzi na interpelację posła Michała Moskala z PiS. Resort poinformował, że obecnie nie są prowadzone żadne działania związane z prywatyzacją zakładu.
To ważna wiadomość dla pracowników i mieszkańców regionu. W ostatnich miesiącach pojawiły się bowiem obawy o przyszłość spółki.
Wątpliwości pojawiły się po wywiadzie ministra Wojciecha Balczuna z sierpnia 2025 roku. Minister mówił wtedy o możliwości różnych zmian dotyczących mniejszych spółek państwowych. Wspominał między innymi o zmniejszaniu udziałów, pozyskiwaniu inwestorów czy dezinwestycji.
Choć nie wskazał wtedy wprost „Pszczółki”, jego słowa wywołały niepokój wśród załogi lubelskiego zakładu. Wielu pracowników zaczęło zastanawiać się, czy fabryka zostanie sprzedana lub ograniczy działalność.
Sytuacja zmieniła się kilka miesięcy później. W marcu 2026 roku wiceminister Grzegorz Wrona odwiedził zakład w Lublinie i zapowiedział nowy kierunek rozwoju firmy.
Według zapowiedzi resortu „Pszczółka” ma produkować specjalistyczną żywność energetyczną z bardzo długim terminem ważności. Mówi się nawet o produktach, które będą mogły być przechowywane przez 20-30 lat.
W planach jest również wykorzystanie liofilizacji owoców oraz współpraca z polskimi cukrowniami. Rząd podkreśla, że zakład ma stać się ważnym elementem bezpieczeństwa żywnościowego państwa.
Ministerstwo poinformowało także, że Krajowa Grupa Spożywcza przyjęła nową strategię rozwoju do 2035 roku. Dokument zakłada zmianę roli „Pszczółki” i rozwój produkcji specjalistycznej żywności.
Najwięcej pytań budzi jednak jedna sprawa. Mimo zapowiedzi dotyczących produkcji dla wojska, rząd nie planuje wpisania „Pszczółki” na listę spółek o istotnym znaczeniu dla gospodarki państwa.
Na tej liście znajduje się już sama Krajowa Grupa Spożywcza, czyli właściciel lubelskiej fabryki. Jednak „Pszczółka” jako osobna spółka nie zostanie do niej dopisana.
Poseł Michał Moskal uważa, że takie stanowisko jest niespójne. Z jednej strony politycy mówią o strategicznym znaczeniu zakładu dla państwa, a z drugiej nie chcą nadać mu formalnego statusu spółki strategicznej.
Na razie nie wiadomo, jak dokładnie będzie wyglądała przyszłość zakładu. Ministerstwo nie podało szczegółów dotyczących inwestycji ani planów zatrudnienia. Nie wiadomo też, czy liczba pracowników wzrośnie.
„Pszczółka” działa od ponad 70 lat i od kilku lat funkcjonuje w nowoczesnym zakładzie wybudowanym w Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Dla wielu mieszkańców regionu to ważny pracodawca i rozpoznawalna marka.
Jedno jest jednak pewne – Pszczółka dla wojska to projekt, który może całkowicie zmienić charakter znanej lubelskiej fabryki.
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności