Zaobserwuj nasz profil:

Niemal trzy zgony na jedno urodzenie

8 września, 2026
Niemal trzy zgony na jedno urodzenie

Ziemia włodawska traci mieszkańców

150 urodzeń, 441 zgonów i ponad 2,1 tys. mieszkańców mniej w ciągu pięciu lat. Dane dotyczące powiatu włodawskiego pokazują pogłębiający się problem demograficzny na wschodzie województwa lubelskiego. Dzieci rodzi się coraz mniej, a napływ nowych mieszkańców nie wystarcza, by zrekompensować straty wynikające ze zgonów i wyprowadzek. W tle pozostają kwestie miejsc pracy, inwestycji, dostępności usług publicznych i przyszłości włodawskiego szpitala.

Powiat włodawski obejmuje miasto Włodawa oraz siedem gmin wiejskich: Hanna, Hańsk, Stary Brus, Urszulin, Włodawa, Wola Uhruska i Wyryki. To jeden z najbardziej wysuniętych na wschód obszarów województwa lubelskiego, położony przy granicy z Białorusią i Ukrainą.

Na koniec 2025 roku powiat liczył 34 506 mieszkańców. Według zestawienia Poland.gg, opracowanego na podstawie danych GUS, było ich o 1,38 proc. mniej niż rok wcześniej. W porównaniu z 2020 rokiem liczba ludności zmniejszyła się o 2156 osób, czyli o 5,88 proc.

W ciągu pięciu lat z populacji powiatu ubył więc mniej więcej co siedemnasty mieszkaniec.

Urodzeń mniej o niemal jedną czwartą

Jeszcze w 2024 roku w powiecie włodawskim urodziło się 196 dzieci. Zestawienie za 2025 rok wskazuje już tylko 150 urodzeń.

To o 46 dzieci mniej w ciągu jednego roku, czyli spadek o 23,5 proc.

W tym samym czasie w powiecie odnotowano 441 zgonów. Oznacza to, że na każde 100 urodzeń przypadały aż 294 zgony. Średnio miesięcznie rodziło się około 13 dzieci, a umierało 37 osób.

Różnica między liczbą urodzeń i zgonów wyniosła minus 291. Tyle osób powiat stracił w ciągu roku wyłącznie w wyniku ruchu naturalnego, jeszcze przed uwzględnieniem migracji.

Rok wcześniej ubytek naturalny wynosił 263 osoby. Zgonów było wówczas więcej – 459 – ale rodziło się też więcej dzieci. W 2025 roku spadek liczby urodzeń był na tyle duży, że bilans demograficzny pogorszył się mimo mniejszej liczby zmarłych.

Włodawa traci mieszkańców także przez wyprowadzki

Problemy widać szczególnie dobrze na przykładzie samej Włodawy, liczącej niespełna 12 tys. mieszkańców stolicy powiatu.

W 2024 roku w mieście urodziło się 69 dzieci, natomiast zmarło 149 osób. Ubytek naturalny wyniósł więc 80 mieszkańców.

Do tego dochodzą przeprowadzki. W ruchu krajowym odnotowano 120 zameldowań i 213 wymeldowań. Wyprowadzek było zatem o 93 więcej niż przeprowadzek do miasta. Niewielkie dodatnie saldo migracji zagranicznych, wynoszące trzy osoby, nie było w stanie zrównoważyć tej różnicy.

Zmienia się również struktura wieku mieszkańców. Osoby w wieku poprodukcyjnym stanowiły 28,2 proc. populacji Włodawy, podczas gdy dzieci i młodzież w wieku przedprodukcyjnym – 17,4 proc.

W praktyce oznacza to, że w mieście jest znacznie więcej osób starszych niż dzieci i młodzieży.

Mniej dzieci zmienia potrzeby całego powiatu

Spadek liczby urodzeń nie jest wyłącznie problemem statystycznym. Dzisiejsze roczniki noworodków za kilka lat trafią do przedszkoli i szkół, a później na lokalny rynek pracy.

Jeżeli nie zostaną uzupełnione przez napływ rodzin z innych części kraju, mniejsze roczniki oznaczać będą mniej uczniów, a w dalszej perspektywie mniej osób w wieku produkcyjnym.

Jednocześnie infrastruktura pozostaje. Drogi, szkoły, budynki publiczne, sieci wodociągowe czy transport trzeba utrzymywać niezależnie od tego, czy korzysta z nich 40 tys., czy 30 tys. mieszkańców. Spadek liczby ludności nie oznacza więc proporcjonalnego spadku kosztów funkcjonowania samorządów.

Zmienia się natomiast struktura potrzeb. Przy mniejszej liczbie dzieci rośnie znaczenie opieki nad osobami starszymi, rehabilitacji, transportu, usług społecznych i ochrony zdrowia.

Nie oznacza to automatycznie zamykania konkretnych szkół czy ograniczania usług. Pokazuje jednak, jakie problemy samorządy będą musiały brać pod uwagę przy planowaniu kolejnych budżetów.

„Same deklaracje nie wystarczą”

Starosta włodawski Mariusz Zańko zwraca uwagę, że demografii nie można oddzielać od sytuacji gospodarczej i jakości usług publicznych.

Niepokoi mnie, że kolejne roczniki dzieci są coraz mniejsze, a powiat traci mieszkańców. Jako starosta muszę patrzeć na te dane przez pryzmat szkół, dróg, rynku pracy i opieki zdrowotnej. Rodzina, która rozważa pozostanie tutaj, potrzebuje możliwości zarobkowania, dostępu do leczenia i warunków do wychowania dzieci. Same deklaracje nie wystarczą – mówi.

Jednym z podstawowych problemów pozostaje rynek pracy. Włodawa i okoliczne gminy są oddalone od największych ośrodków gospodarczych województwa – Lublina, Chełma czy Białej Podlaskiej. Ograniczona liczba większych zakładów pracy sprawia, że część młodych ludzi po ukończeniu szkoły lub studiów wyjeżdża.

Inwestor musi mieć gdzie przyjść

Zdaniem starosty jednym z zadań samorządów powinno być wspólne przygotowywanie oferty dla przedsiębiorców.

Powiat powinien współpracować z gminami przy przedstawianiu terenów inwestycyjnych, rozpoznawaniu potrzeb przedsiębiorców i przygotowywaniu kadr w szkołach zawodowych. Trzeba rozmawiać o przeszkodach: dojeździe, uzbrojeniu działek czy dostępności pracowników. Chcę, żebyśmy potrafili wskazać przedsiębiorcy, gdzie może zainwestować i jaką pomoc organizacyjną może otrzymać – mówi Mariusz Zańko.

Jak zaznacza, równie ważne jest utrzymanie firm już działających w regionie.

Musimy również pamiętać o firmach, które już tutaj działają. Ich rozwój i utrzymanie zatrudnienia mają dla mieszkańców równie duże znaczenie jak pozyskanie nowego zakładu – dodaje.

Nadzieje związane z wojskiem

Jednym z kierunków, z którymi lokalne władze wiążą potencjalny impuls gospodarczy, jest rozwijająca się obecność wojska we wschodniej części województwa lubelskiego.

Dla powiatu przygranicznego może to oznaczać nie tylko wzrost znaczenia bezpieczeństwa, ale również nowe miejsca pracy i zapotrzebowanie na mieszkania, handel czy usługi.

Duże nadzieje wiążę z wojskiem. Oprócz bezpieczeństwa jego obecność może oznaczać miejsca pracy oraz zapotrzebowanie na mieszkania, handel i usługi. Zależy mi, żeby mogły z tego korzystać miejscowe firmy. Trzeba rozpoznawać te potrzeby i pomagać przedsiębiorcom przygotować się do nowych możliwości – mówi starosta.

Jednocześnie przestrzega przed traktowaniem wojska jako jednego rozwiązania dla wszystkich problemów.

Nie zakładam jednak, że samo wojsko odwróci niekorzystne zmiany demograficzne. Potrzebujemy kilku źródeł zatrudnienia, aby mieszkańcy mieli wybór – dodaje.

Szpital także wpływa na decyzję o pozostaniu

Drugim kluczowym obszarem jest ochrona zdrowia. Powiat włodawski od kilku lat zmaga się z trudną sytuacją finansową miejscowego SP ZOZ, który mimo problemów pozostaje podstawowym szpitalem dla mieszkańców tej części województwa.

Zdaniem Zańki przyszłość placówki ma również znaczenie demograficzne.

Utrzymanie szpitala we Włodawie traktuję jako jedną z najważniejszych spraw powiatu. Dla mieszkańca to pytanie, gdzie otrzyma pomoc, jak daleko będzie musiał jechać i czy jego bliscy będą mogli go odwiedzić. Szpital jest również miejscem pracy. Potrzebujemy rozwiązań organizacyjnych i finansowych, które pozwolą zachować opiekę oraz personel. Nie wystarczy utrzymać budynekplacówka musi móc leczyć – podkreśla.

W powiecie, w którym przybywa osób starszych, znaczenie lokalnego szpitala, rehabilitacji i opieki długoterminowej będzie dodatkowo rosło.

Demografii nie da się odwrócić jedną inwestycją

Dane z ostatnich lat nie pozwalają przesądzić, ilu mieszkańców powiat włodawski będzie liczył za dekadę czy dwie. Pokazują jednak wyraźnie, że ubytek ludności już trwa.

Przy przewadze zgonów nad urodzeniami samo ograniczenie wyjazdów nie wystarczy. Aby liczba mieszkańców przestała spadać, powiat musiałby jednocześnie zatrzymywać młodych ludzi i przyciągać nowe rodziny.

Nie mogę obiecać, że w ciągu roku odwrócimy demografię. Mogę natomiast wskazać, nad czym powinniśmy pracować i z czego mieszkańcy mają prawo nas rozliczać: z przygotowania warunków dla inwestycji, współpracy z pracodawcami, utrzymania dostępu do leczenia i sprawnego wykonywania zadań powiatu. Zależy mi, żeby pozostanie na ziemi włodawskiej było dla młodych ludzi możliwym do zrealizowania planem na życie – podsumowuje Mariusz Zańko.

Bilans ostatnich pięciu lat pokazuje, że dotychczas napływ nowych mieszkańców nie był wystarczający, by zatrzymać spadek populacji. Dla ziemi włodawskiej demografia staje się więc nie tylko problemem społecznym, ale jednym z najważniejszych wyzwań rozwojowych na kolejne lata.

Autor: Piotr Lisowski

Katarzyna Redakcja

Portal wlubelskim.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl

Kontakt:

redakcja@wlubelskim.pl    Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl  

 Tel:  667 796 420 , 531 837 899 ;

Polityka Prywatności

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com