W nocy z wtorku na środę doszło do bardzo poważnej awarii systemu SWD PRM, który odpowiada za obsługę zgłoszeń z numeru alarmowego, w tym 112 oraz 999, statusy zespołów oraz przekazywanie zleceń wyjazdów zespołom ratownictwa medycznego. Oznacza to dodatkowe opóźnienia w funkcjonowaniu systemu ratownictwa medycznego w Polsce.
Czas oczekiwania na obsługę zgłoszenia może ulec znacznemu wydłużeniu. I to znacznemu. Co gorsza, niektóre połączenia z numeru alarmowego 112 nie są przekazywane do Dyspozytorni Medycznej. Oznacza to, że nie będą wykonywane przez zespoły ratownictwa medycznego, które o nich po prostu nie będą wiedzieć. Nie działają również radiostacje.
Obecnie dyspozytorzy medyczni (ludzie odpowiadający za przyjmowanie zgłoszeń oraz wysyłanie ratowników na miejsce, gdzie są potrzebni, dzwonią do zespołów ratownictwa medycznego na numery służbowe. Dokładają wszelkich starań, aby otrzymane zgłoszenia o wysokim priorytecie (zagrożenie życia) zostały niezwłocznie przekazane najbliższym zespołom ratownictwa medycznego. Nie zmienia to jednak faktu, że do czasu odtworzenia systemu, sytuacja jest i będzie bardzo trudna.
Dla przykładu: połączenie z zatrzymaniem krążenia oczekiwało w próżni na odebranie ponad 13 minut, ponieważ Dyspozytornia Medyczna nie mogła go odebrać i nie widziała go w systemie. W innym przypadku: wypadek drogowy, dwie osoby w stanie krytycznym, wszystkie służby oprócz pogotowia w trakcie realizacji. Operator Numeru Alarmowego 112 wysłał formatkę, lecz z powodu błędu systemu dyspozytor medyczny 999 nie widzi jej, nie może utworzyć karty zlecenia wyjazdu. Nie działają mapy z lokalizacjami zespołów, co nawet w przypadku przekazania zgłoszenia.
W tej chwili nieznana jest przyczyna awarii, choć można wskazać palcem zwyczajową parę podejrzanych. W przypadkach zdarzeń nagłych można korzystać z numerów alarmowych pozostałych służb, których praca nie uległa zakłóceniu.
Źródło: Post Ratownictwo Medyczne będzie rozmowa proszę czekać/facebook