Wczoraj na platformach społecznościowych pojawiła się informacja o spadających elementach chińskiej rakiety. Dziś agencje odpowiedzialne za śledzenie obiektów w przestrzeni okołoziemskiej podali aktualizację swoich obserwacji. W stosunku do wczorajszych prognoz zmieniło się kilka szczegółów, choć wciąż jest dużo niepewności.
Obiektem jest drugi człon, suborbitalny, chińskiej rakiety Zhuque-3 (ZQ-3) wystrzelonej z terytorium Chin w dniu 3 grudnia 2025 roku. Obecnie obiekt o masie szacowanej na od 8 do 12 ton oraz nieznanej strukturze wewnętrznej, porusza się po orbicie o perygeum (punkt najbliższy Ziemi) na wysokości 129 kilometrów, oraz apogeum (punkt najbardziej oddalony od Ziemi) 378 kilometrów. Oznacza to, że coraz bardziej zanurza się w atmosferę, a tarcie go spowalnia, co oznacza konsekwentne obniżanie orbity. W tym momencie już nie jest możliwe podjęcie działań zmierzających do jego stabilizacji.
EU SST obecnie aktualizuje prognozy dotyczące deorbitacji. Obecnie centralny moment prognozowany jest na piątek 30 stycznia około godziny 12:04 czasu polskiego. Okno niepewności nadal jest dosyć spore od 05:04 do 19:04. Jest to spowodowane niskiej orbicie nawet niewielkie zmiany gęstości atmosfery czasami potrafią przesuwać moment wejścia o wiele godzin. Centralny punkt prognozowanego wejścia w atmosferę według najnowszych wyliczeń przesunął się nad południowy Pacyfik, na obszary na południe od Nowej Zelandii, niemal na Antarktyce.
Prognozy wskazują, że około 2 godziny przed centralnym momentem prognozowanej deorbitacji obiekt również przeleci nad Polską. Około godziny 09:54 czasu polskiego wejdzie w polską strefę powietrzną przelatując wzdłuż wybrzeża Bałtyku, poruszając się z zachodu na wschód. Przelot ten potrwa niespełna 30 sekund i odbędzie się już na bardzo niskiej, silnie hamowanej orbicie. Finalny przelot może nastąpić dopiero około godziny 12:56-12:57 czasu polskiego, a ślad przejścia przebiega w rejonie Suwalszczyzny. Jednakże wciąż zmieniające się warunki mogą spowodować dość znaczne zmiany zarówno czasu jak i lokalizacji przelotów i finalnego przyziemienia. Co więcej, znacznie lepiej układa się współpraca pomiędzy Polską Agencją Kosmiczną POLSA a Ministerstwem Obrony Narodowej, szczególnie po zeszłorocznej wpadce w podobnej sytuacji.
Na zakończenie należy polecić obserwowanie informacji oraz aktualizacje podawane w przestrzeni medialnej. Na szczególną uwagę zasługuje profil „Z głową w gwiazdach” obecny na mediach społecznościowych.
-
-
zdjęcie: Z głową z gwiazdach/facebook