Zaobserwuj nasz profil:

Oszustwa na „listonosza i policjanta”. Seniorki straciły pieniądze

14 sierpnia, 2026
Oszustwa na „listonosza i policjanta”. Seniorki straciły pieniądze
grafika ilustracyjna

Oszustwa na policjanta i pracownika poczty znów dotknęły mieszkańców Biłgoraja. Dwie seniorki usłyszały podobną historię o zagrożonych pieniądzach. Jedna z nich straciła blisko 8,5 tys. zł. Druga w porę zorientowała się, że może mieć do czynienia z oszustami.

Najpierw telefon od rzekomej pracownicy poczty

Do 88-letniej mieszkanki Biłgoraja zadzwoniła kobieta, która przedstawiła się jako pracownica Poczty Polskiej. Powiedziała, że seniorka ma otrzymać list polecony z banku. Zapowiedziała również, że dostarczy go osobiście.

Do spotkania jednak nie doszło. Wkrótce telefon odebrał mężczyzna podający się za policjanta biłgorajskiej komendy.

Rozmówca przekonywał seniorkę, że jej konto bankowe jest zagrożone. Mówił o rzekomej akcji oszustów, którzy mają okradać starsze osoby. Polecił kobiecie szybko wypłacić pieniądze z banku.

Fałszywy policjant przez cały czas pozostawał na linii. Wywierał na seniorkę presję i przekonywał, że powinien odebrać od niej gotówkę przed bankiem.

Kobieta poszła do placówki, ale nie znalazła tam żadnego policjanta. W rozmowie z pracownicą banku zaczęła mieć wątpliwości. Kasjerka poradziła jej, aby skontaktowała się z prawdziwą policją.

Dzięki czujności pracownicy banku seniorka nie straciła swoich oszczędności.

Oszustwa na policjanta kosztowały seniorkę 8,5 tys. zł

Podobny sposób działania oszuści zastosowali wobec 77-letniej mieszkanki Biłgoraja. W tym przypadku kobieta uwierzyła w historię przedstawioną przez fałszywego policjanta.

Mężczyzna przekonywał ją, że jej pieniądze są zagrożone. Polecił wypłacić gotówkę z banku. Podobnie jak w pierwszym przypadku przez cały czas pozostawał z seniorką w kontakcie telefonicznym.

Kobieta wypłaciła blisko 8,5 tys. zł. Następnie udała się do wskazanego przez oszusta wpłatomatu.

Seniorka nie wiedziała, jak wykonać operację. Pomogła jej przypadkowo napotkana osoba. Kobieta powiedziała, że pieniądze są dla syna i sama nie potrafi ich wysłać.

Zgodnie z instrukcjami oszusta pieniądze zostały wpłacone dwukrotnie. Po zakończeniu operacji mężczyzna rozłączył się. Dopiero wtedy seniorka zorientowała się, że została oszukana i zgłosiła sprawę organom ścigania.

Policjant nigdy nie żąda pieniędzy

Policja przypomina, że funkcjonariusz nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy ani o wypłatę gotówki w związku z rzekomą akcją policyjną.

Oszuści często wykorzystują pośpiech i strach. Mogą przedstawiać się jako policjanci, pracownicy banku, poczty czy innych instytucji. Ich celem jest przekonanie rozmówcy, że musi działać natychmiast.

W takiej sytuacji najlepiej się rozłączyć i samodzielnie skontaktować z daną instytucją. Nie należy korzystać z numeru telefonu podanego przez rozmówcę.

Warto także porozmawiać o takich zagrożeniach z rodzicami, dziadkami i starszymi bliskimi. Kilka prostych zasad i odrobina ostrożności mogą uchronić przed utratą oszczędności całego życia.

 

Katarzyna Redakcja

Portal wlubelskim.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl

Kontakt:

redakcja@wlubelskim.pl    Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl  

 Tel:  667 796 420 , 531 837 899 ;

Polityka Prywatności

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com