
Pierwszymi właścicielami byli Michowscy herbu Gryfita, którzy odegrali kluczową rolę w rozwoju osady. To z ich inicjatywy w 1531 roku Michów otrzymał prawa miejskie. W tym samym okresie powstały tu kościół, szpital i szkółka parafialna. Rodzina Michowskich miała także silne związki z kulturą – poprzez małżeństwo Wojciecha Michowskiego z Krystyną, córką Jana Kochanowskiego, poety z Czarnolasu.
Rozkwit miasteczka przerwały wojny XVII wieku. Michów został doszczętnie spalony – prawdopodobnie przez wojska Jerzego Rakoczego. Po śmierci ostatniego z rodu Michowskich, Franciszka, w 1732 roku, miejscowość przeszła w ręce Ewy Szaniawskiej, a następnie trafiła do jezuitów z Lublina. Dzięki zakonnikom, w 1745 roku Michów otrzymał z rąk króla Augusta III prawa magdeburskie. Nowy herb – topór św. Józefa w lilii z dewizą „plectit et aedificat” („karze i buduje”) – oraz prawo do pięciu jarmarków były symbolem odrodzenia. Po kasacie zakonu jezuitów w 1773 roku, Michów ponownie zmieniał właścicieli. Wśród nich znalazła się Anna z Sapiehów Jabłonowska i Ignacy Potocki. Na początku XIX wieku miejscowość przeszła w ręce rodziny Piotrowskich. Oddalony od większych ośrodków, bez dostępu do bitej drogi czy przemysłu, Michów przyjął charakter rolniczy. Na tle innych miasteczek Lubelszczyzny wyróżniał się jednak ożywionym handlem i dobrze rozwiniętym rzemiosłem.
Po upadku powstania styczniowego, w 1869 roku, Michów utracił prawa miejskie i został włączony do nowo utworzonej gminy Chudowola, której siedziba mieściła się właśnie w Michowie. Pierwszym wójtem został Tomasz Jankowski z Ostrowa, a urzędnikiem gminnym – miejscowy pisarz Mateusz Szczygieł. W skład gminy weszły także okoliczne wsie: Węgielce, Ostrów, Katarzyn, Mejznerzyn, Meszno i Rudzienko. Warto dodać, że już wcześniej – w 1865 roku – zaborcy utworzyli w Michowie sąd gminny, który funkcjonował aż do 1921 roku.
Najtragiczniejsze chwile w dziejach Michowa przyniósł jednak XX wiek.
Obie wojny światowe dotknęły miejscowość brutalnie, szczególnie w czasie niemieckiej okupacji. Zbrodnicza ideologia nazistowska doprowadziła do zagłady niemal połowy mieszkańców Michowa – głównie społeczności żydowskiej. Razem z nimi zniknęły synagoga, łaźnia i kirkut – ślady kultury, która przez stulecia współtworzyła to miejsce.
Dziś Michów to nie tylko gmina z głębokimi korzeniami, ale i symbol pamięci o wielowiekowym dziedzictwie. Choć niepozorny z pozoru, dla miłośników historii i regionalnych opowieści stanowi miejsce warte odwiedzenia – pełne śladów przeszłości, których nie zatarł czas.
Źródło: Gmina Michów
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności