
Podczas przeglądania jednego z portali społecznościowych natrafiła na ofertę pracy zdalnej. Po kliknięciu w ogłoszenie została przekierowana do komunikatora, gdzie rozmowę prowadziła osoba podająca się za rekrutera. Schemat pracy wydawał się prosty – polubienia filmów, aktywność przy ofertach kupna czy logowanie się do wskazanych aplikacji. Początkowo wszystko wyglądało wiarygodnie, ponieważ kobieta otrzymywała niewielkie kwoty pieniędzy zgodnie z ustaleniami.
Sytuacja zmieniła się, gdy w kolejnych etapach poproszono ją o wykonanie przelewów na wskazane konta bankowe. Jak tłumaczono, miały to być niezbędne działania pozwalające kontynuować udział w projekcie i uzyskać wyższe wynagrodzenie.
– Niestety, po wykonaniu kilku przelewów na łączną kwotę ponad 6 tysięcy złotych, pieniądze nie wróciły. Wówczas okazało się, że cała sytuacja była oszustwem – informuje aspirant Łukasz Filipek.
Funkcjonariusza apelują o dokładne sprawdzanie ofert pracy zamieszczanych w internecie, szczególnie tych, które obiecują szybki i bardzo prosty zarobek. Policjanci przypominają też, że nigdy nie należy dokonywać przelewów na konta nieznanych osób ani udostępniać obcym danych do kont bankowych.
Źródło: KPP Ryki
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności