W województwie lubelskim prowadzony jest program odbudowy populacji zwierzyny drobnej. Dzięki konsekwentnym działaniom samorządu oraz instytucji zaangażowanych w ochronę przyrody, udało się zatrzymać spadek liczebności kuropatw, a nawet odnotować wyraźny wzrost ich populacji.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu Lubelszczyzna mogła poszczycić się dużą liczebnością zwierzyny drobnej. Zające i kuropatwy były powszechnym widokiem na polach i łąkach. Jednak różnego rodzaju czynniki redukcyjne – w tym zmiany w środowisku, intensywne rolnictwo czy presja drapieżników – doprowadziły do drastycznego spadku populacji. Sytuacja stała się na tyle poważna, że w 2009 roku Samorząd Województwa Lubelskiego zdecydował się na opracowanie programu ratunkowego. Powstała wtedy publikacja diagnozująca zagrożenia, a także wskazująca praktyczne sposoby introdukcji zwierzyny oraz kierunki działań niezbędnych do odbudowy jej liczebności. W środę, w okolicach Jawidza (pow łęczyński) wypuszczono pierwsze z przekazanych przez marszałka województwa lubelskiego kuropatw.
Systematyczne działania przynoszą wymierne rezultaty. Z roku na rok odnotowuje się stopniowy wzrost populacji zwierzyny drobnej. W 2024 roku szacunkowa liczebność kuropatw w województwie lubelskim wynosiła już około 34 tysięcy osobników. Obecnie ich grono nadal się powiększa, co jest dowodem skuteczności przyjętej strategii. Odbudowa populacji zajęcy i kuropatw to przykład, jak dzięki współpracy administracji, środowisk przyrodniczych i lokalnych społeczności można skutecznie przeciwdziałać regresowi gatunków. Program nie tylko chroni przyrodę Lubelszczyzny, ale też przyczynia się do zachowania równowagi ekologicznej i bogactwa naturalnego regionu.
Źródło: Marszałek Województwa Lubelskiego Jarosław Stawiarski/ Facebook, Wicemarszałek Województwa Lubelskiego Marek Grzegorz Wojciechowsk/ Facebook