
Przypominając, wścieklizna (łac. rabies) jest to niebezpieczna wirusowa choroba zakaźna zwierząt (niektórych ssaków), mogąca przenieść się na człowieka. Główną przyczyną śmierci jest niewydolność oddechowa. Nazwa „wścieklizna” wywodzi się od przebiegu jednej, lepiej dostrzegalnej formy choroby. Cechuje ją znaczne podniecenie i agresja („wściekłość”). Wściekliznę nazywa się też czasem wodowstrętem (łac. hydrophobia), co jest odbiciem jednego z objawów choroby, mianowicie mimowolnych skurczów mięśni na widok lub sam dźwięk wody. Ponad 99% przypadków śmiertelnych związanych z wścieklizną ma miejsce w Afryce, Azji i Ameryce Południowej. Największym problemem jest w Indiach, gdzie średnio co 30 minut 1 osoba umiera z powodu zakażenia wirusem wścieklizny. Ogólnie na świecie co roku na wściekliznę umiera około 50–60 tysięcy osób.
Wścieklizna jest chorobą wywoływaną przez ssRNA(-) wirusa Rabies virus (RABV) z rodziny Rhabdoviridae, rodzaju Lyssavirus. Występuje w 7 biotypach, z czego przyczyną zakażeń zwierząt naziemnych są głównie wirusy biotypu pierwszego. Pozostałe biotypy są zazwyczaj przyczyną wścieklizny nietoperzy. Wszystkie biotypy są patogenne dla człowieka. Wirus jest wrażliwy na wysoką temperaturę i światło słoneczne, jednak dobrze znosi niskie temperatury i procesy gnilne, dzięki czemu może długo przetrwać w padlinie.
Rezerwuar zarazków stanowią zarówno ssaki dzikie, jak i domowe. Z pierwszej grupy wymienić należy: lisy, jenoty, borsuki, nietoperze i inne zwierzęta mięsożerne, a także gryzonie i zajęczaki. Grupa ta ma obecnie największe znaczenie w rozprzestrzenianiu choroby. Do drugiej natomiast należą: psy i koty. Do zakażenia (zwierząt lub człowieka) dochodzi na drodze kontaktu bezpośredniego – przez pokąsanie, oślinienie lub zanieczyszczenie mózgiem chorego zwierzęcia uszkodzonej skóry. Możliwe jest, choć u człowieka rzadkie, zakażenie na drodze powietrznej (kropelkowej i pyłowej) aerozolem odchodów nietoperzy w jaskiniach. Zakażenie drogą wzięwną, przezspojówkową lub przezśluzową jest możliwe wyłącznie w warunkach labolatoryjnych. Chorobę cechuje długi okres utajenia średnio od 1 do 3 miesięcy – skrajnie od 10 dni do ponad roku. Chory człowiek jest także zakaźny dla otoczenia. Wirus znajduje się głównie w jego centralnym układzie nerwowym, ślinie i skórze, a w mniejszym stopniu także w łzach i soku trzustkowym.
Wirus wścieklizny atakuje komórki układu nerwowego, szczególnie komórki istoty szarej mózgu. Przebieg choroby u wszystkich gatunków zwierząt jest w zasadzie podobny. Możemy wyróżnić dwie postacie wścieklizny: postać gwałtowną (klasyczną) oraz postać porażenną. Do dzisiaj nieznany jest lek przeciwko wściekliźnie. Jeśli nie wystąpiły objawy choroby, podejmuje się próbę zastosowania uodpornienia bierno-czynnego, polegającego na podaniu antytoksyny i serii szczepionek podawanych w mięsień naramienny lub podskórnie (dawniej szczepionkę podawano w mięsień brzucha ze względu na specyficzne ukrwienie – nie stosuje się już tej metody). Chorego człowieka, u którego wystąpiły objawy, izoluje się głównie w celu zapewnienia mu spokoju; stosuje się leczenie objawowe. W 2004 roku udało się uratować pierwszego pacjenta, który zachorował na wściekliznę i nie był zaszczepiony: była to 15-letnia Jeanna Giese, ugryziona i zakażona przez nietoperz. Zastosowano wobec niej schemat leczenia (wprowadzenie pacjentki w śpiączkę i podawanie leków przeciwwirusowych), który nazwano protokołem Milwaukee, jednak to wciąż nie jest metoda sprawdzona. Najskuteczniejszym sposobem walki z wścieklizną to wciąż masowe szczepienia: zarówno ludzi jak i zwierząt.
Stod tak wielkie znaczenie operacji takich jak ta na terenie Gminy Kłoczew. Przebieg operacji zawsze wygląda mniej więcej podobnie. W tym roku w dniach 3-5 pażdziernika na wybranych terenach ręcznie przez prsacowników Inspekcji Weterynaryjnej oraz poprzez zrzucanie z samolotów zostanie rozłożona szczepionka. Szczepionka będzie w postaci 3-centymertrowych blistrów z płynem zatopionych w przynęcie o intensywnym zapachu. I w zasadzie to by było na tyle. Uprasza się dodatkowo, aby przez dwa tygodnie nie wypuszczać psów i kotów samodzielnie na dwór, aby nie wyjadały przynęt. W przypadku, gdy do tego dojdzie należy zgłosić się do weterynarza. Każdy osobisty kontakt ze szczepionką należy wyeksponowane miejsce przemyć bieżącą wodą z mydłem, a w przypadku połknięcia, lub dostanie się do krwioobiegu należy niezłocznie zgłosić do lekarza rodzinnego.
Termin akcji może ulec zmianie. Więcej informacji na stronie Inspektoratu Weterynarii oraz na jego mediach społecznościowych.
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności