
Zamojska Rotunda, to miejsce o podobnie tragicznej historii z okresu okupacji niemieckiej, jak Lubelski Zamek. Sama Rotunda to jedna z budowli wchodzących w skład Twierdzy Zamość, nieco jednak oddalona od samego miasta. Z tego powodu Gestapo wybrało ją na swój obóz przejściowy, a w rzeczywistości więzienie i miejsce straceń wszelkich osób uznanych za zagrożenie. Jedną z ofiar tego miejsca jest major Władysław Likowski. Urodzony w Pleszewie w roku 1887 z wykształcenia i zawodu był lekarzem. W czasie Powstania Wielkopolskiego Komendant Szpitala Wojskowego w Pleszewie. W okresie międzywojennym dalej praktykował swój zawód, założył także rodzinę. Po niemieckim ataku w 1939 roku został wraz z najbliższymi wysiedlony przymusowo z Wielkopolski, która włączona została bezpośrednio do Rzeszy. Znalazł się na terenach tak zwanego Generalnego Gubernatorstwa, w Szczebrzeszynie. W mieście chrząszcza wrócił do pracy jako lekarz. Jednak ze względu na powstańczą przeszłość aresztowany został 1 sierpnia 1941 roku i osadzony w Rotundzie. Wkrótce potem, w sierpniu tego samego roku został rozstrzelany. Do tej pory pozostawał postacią zapomnianą. W tym roku jednak Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie sfinansował tablicę przypominającą jego historię. Umieszczona została ona na terenie Rotundy. W ten sposób kolejna z licznych ofiar tego miejsca wydobyta została z zapomnienia.
Źródło: facebook Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności