Zaobserwuj nasz profil:

Felieton Przemysława Jaśkiewicza. Polskie Elity czy “elity”?

12 stycznia, 2026
Oś polskiego sporu. Felieton Przemysława Jaśkiewicza

Zastanawiając się nad polską historią XX wieku, trudno nie zadać pytania: jak wyglądałaby Polska, gdyby po wojnie odbudowywali ją ci, którzy tworzyli Polskie Państwo Podziemne, Armia Krajowa czy emigracyjny Rząd na Uchodźstwie? Felieton Przemysława Jaśkiewicza pokazuje, jak tragiczne straty elit i narzucona sowiecka okupacja ukształtowały powojenne społeczeństwo i państwo, tworząc nową „elitę”, odciętą od przedwojennej wizji Polski i jej wartości.

 

Polskie Elity czy “elity”?

Gdy czytam teksty przypominające o egzekucjach, pacyfikacjach dokonanych przez Niemców w czasie drugiej wojny światowej, o utraconym mieniu i tym ogólnonarodowym i tym prywatnym, mieniu utraconym w wyniku rabunku, zniszczenia albo pozostawionym w opuszczanych domach przy wywózkach, deportacjach czy przesiedleniach zastanawiam się jak wyglądałaby Polska gdyby nie było wojny? Zastanawiam się jak wyglądałaby Polska gdyby po wojnie odbudowywali ją ludzie, którzy tworzyli Polskie Państwo Podziemne, Armię Krajową, byli żołnierzami Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, tworzyli emigracyjny Rząd Polski na Uchodźctwie? Jak wyglądałaby Polska gdyby wdrażano wypracowane przed wojną koncepcje, pomysły i projekty, gdyby zaczęto realizować opracowane w warunkach wojennych plany? To byli ludzie, których patriotyzm ale i siłę charakteru przetestowała niemiecka i sowiecka okupacja, represje i tułacze trudy. W jakiej Polsce byśmy żyli? Jaką miałaby pozycję w Europie i w świecie? Jakich bohaterów byśmy czcili? Jakie wartości byłyby cenione?

Ale stało się inaczej. Polskie elity były systematycznie mordowane przez Niemców praktycznie od pierwszych dni wojny i okupacji. Wymordowano ok. 20% księży, nauczycieli, profesorów, prawników, działaczy politycznych i społecznych, lekarzy i tak można by jeszcze wymieniać długo. Te 20 % to byli ci najaktywniejsi w danej grupie społecznej, taka elita elit. Ci co przeżyli byli wycieńczeni i psychicznie i fizycznie. okupacją, wywózkami lub emigracją. Wielu miało doświadczenia udziału w walkach. Po zakończeniu wojny zamiast włączyć się w odbudowę , zamiast wypracowywać nowe koncepcje, plany, odbudowywać system wartości na jakim była oparta niepodległa Polska przed wybuchem wojny musieli podjąć kolejną walkę. Walkę albo zbrojną w podziemiu, z góry skazaną na niepowodzenie albo polityczną czy społeczną z nowym okupantem jakim był Związek Sowiecki licząc na jakieś wsparcie dawnych sojuszników. W okresie tzw “stalinowskim” w Polsce zamordowano ok. 50 000 ludzi a kilkaset tysięcy przeszło przez wyniszczające , wieloletnie więzienia. Często “odsiadka” poprzedzona była okrutnym śledztwem. Wiele osób już po 1944 i 1945 roku było wywiezionych na Syberię. Rozgrabiono kilkadziesiąt tysięcy majątków ziemskich,

Na miejsce tych mordowanych, więzionych, torturowanych, wywiezionych stawiano nowych ludzi . Byli to przedwojenni działacze komunistyczni , Rosjanie o “polskim” pochodzeniu (tzw POP – pełniący obowiązki Polaka – najbardziej znany przykład to “marszałek” Rokossowski) W nowych “elitach” komunistycznego, zależnego od Związku Sowieckiego państwa czy wręcz przez ten Związek Sowiecki okupowanego (można nawet użyć stwierdzenia Jana Marka Chodakiewicza “okupacja przez przedstawiciela”) znajdowało miejsce wielu karierowiczów i oportunistów gotowych przyjąć każdy system wartości lub jego brak aby tylko osiągnąć sukces i zrobić karierę: społeczną, polityczną, naukową czy artystyczną..

To ci ludzie działali w urzędach, szkołach, na uniwersytetach, w szpitalach, sądach, przedszkolach i szkołach, pełnili funkcje kierownicze, nadawali tym instytucjom kształt tworzyli administrację, prawo, instytucje. Stawali się “elitą” nie mającą nic wspólnego z tą przedwojenną i emigracyjną, z jej wartościami, poglądami, wizją Polski. Tworzona przez nich Polska Ludowa świadomie odcinała się od tej przedwojennej.

Ludzie z przedwojennych polskich elit jeżeli nie zostali wymordowani to byli na emigracji nie mając praktycznie żadnego wpływu na życie Polski będącej pod sowiecką okupacją (wspomniana wcześniej “okupacja przez przedstawiciela”). Ci mieszkający w Polsce byli na ogół wyczerpani wojennymi i powojennymi represjami i złymi warunkami materialnymi. Nie mieli możliwości awansu, zajmowania kierowniczych stanowisk, a czasami nawet możliwości pracy w swoim zawodzie. Wielu artystów było objętych całkowitym lub częściowym zapisem cenzorskim i ich dzieła nie mogły zaistnieć w szerszej świadomości (tu aż się prosi o wymienieni Józefa Mackiewicza, Sergiusza Piaseckiego czy Ferdynanda Ossendowskiego). To samo dotyczyło dziedzin sztuki wymagających większych nakładów. jak teatr czy film. Tu też mogli zaistnieć tylko twórcy w jakiś sposób akceptowani przez komunistów. Nie było przestrzeni na jakąkolwiek niezależność. Tworzono nowych “bohaterów” (jak fikcyjny sowiecki szpieg Hans Kloss czy “czterej pancerni”) zamiast stawiać na piedestał prawdziwych bohaterów Polski Niepodległej (rtm. Witold Pilecki, o. Maksymilian Kolbe czy prawdziwy “pancerniak” gen. Stanisław Maczek).

Powstała kompletnie nowa “elita” nie odczuwająca w swej masie żadnej więzi z tą przedwojenną, nie szukająca tam inspiracji czy autorytetów. Dotyczy to nawet tych, którzy w różny sposób kontestowali sowieckie porządki w Polsce. Ta nowa “elita” powielała się kształcąc swoich następców, będąc jedynym wzorem do naśladowania.

Nowa “elita” miała wpływ zarówno na kształt buntów przeciw komunistycznej władzy albo się od nich odcinając (jak w 1970 i w mniejszym stopniu w 1976) albo nadając im kształt reformy ustroju a nie powrotu do niepodległego bytu (jak w 1989 roku). I to ta “elita” zarówno ta jej część będąca mniej lub bardziej opozycyjna wobec komunistycznej władzy jak i “elity” komunistycznej władzy wykreowały… no właśnie co wykreowały? Nawet tu jest wątpliwość czy była to “transformacja ustrojowa” czy odzyskanie niepodległości. Czy powstała III RP będąca kontynuacją II RP czy II PRL (albo PRL-bis) czyli zreformowany PRL przebudowany przez PRL-owskie “elity” na modłę zachodnich demokracji i aspirujący do wejścia do UE i NATO?

Uświadomienie sobie tych pytań i próba znalezienia odpowiedzi na nie jest jednym z kluczy do całej historii Polski po 1989 i może jednym z kluczy do odpowiedzi o źródła dzisiejszej “zimnej wojny domowej”. Ale o tym w kolejnych tekstach.

Przemysław Jaśkiewicz

Przemysław Jaśkiewicz – działalność obywatelską zaczynał w 1981 w Niezależnym Ruchu Harcerskim „Zawisza”. W latach 1987–1989 działacz Niezależnego Zrzeszenia Studentów (NZS). W latach 2011–2016 pełnił funkcję wiceprezesa zarządu Fundacji Niepodległości, a do 2018 członka zarządu. Od 2008 jest w zarządzie Stowarzyszenia Budowlany Klub Sportowy w Lublinie (BKS Lublin). W czerwcu 2016 powołany na członka Rady Działalności Pożytku Publicznego V kadencji. Członek Rady Działalności Pożytku Publicznego VI kadencji. Od lutego 2017 prezes Konfederacji Inicjatyw Pozarządowych Rzeczpospolitej”. W latach 2021–2024 zastępca Dyrektora Narodowego Instytutu Wolności (NIW). Historyk z wykształcenia i zamiłowania, fotograf i filmowiec amator. Żonaty, ma dwóch synów.

Aleksandra Piątek-Konopska

Portal wlubelskim.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl

Kontakt:

redakcja@wlubelskim.pl    Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl  

 Tel:  667 796 420 , 531 837 899 ;

Polityka Prywatności

Social Media Auto Publish Powered By : XYZScripts.com