
Do zdarzenia doszło w miniony piątek w Lublinie. 79-letnia kobieta odebrała telefon od mężczyzny, który przedstawił się jako policjant. Twierdził, że w mieście działa grupa hakerów, którzy chcą przejąć oszczędności seniorów.
Oszust przekonywał, że jedynym sposobem na ochronę pieniędzy jest ich szybkie przekazanie „policji”. Seniorka miała spakować gotówkę i biżuterię, a następnie zostawić je w ustalonym miejscu.
Kobieta początkowo uwierzyła w tę historię. Zgodnie z instrukcją przygotowała reklamówkę, w której miało znaleźć się około 50 tysięcy złotych oraz biżuteria o wartości 8 tysięcy złotych.
Na szczęście tuż przed przekazaniem pieniędzy seniorka zaczęła mieć wątpliwości. Zamiast kosztowności włożyła do torby… zwykłe gazety.
O całej sytuacji zdążyła też poinformować swoją córkę. To właśnie ona odegrała kluczową rolę w dalszym przebiegu zdarzeń.
Gdy o umówionej godzinie pojawił się fałszywy policjant i próbował zabrać reklamówkę, córka seniorki ruszyła do działania. Doszło do krótkiej szamotaniny, a zaskoczony mężczyzna postanowił uciekać.
Uciekający oszust nie miał jednak szczęścia. Kobieta natychmiast wezwała pomoc i zwróciła uwagę przejeżdżającego patrolu drogówki.
Policjanci zareagowali błyskawicznie. Po krótkim pościgu zatrzymali mężczyznę. Okazał się nim 36-letni mieszkaniec Warszawy.
Zatrzymany trafił już do tymczasowego aresztu. Za próbę oszustwa grozi mu kara do 8 lat więzienia.
Historia z Lublina pokazuje, że przestępcy wciąż stosują podobne metody. Podszywają się pod policjantów i próbują wzbudzić strach, aby zmusić ofiarę do szybkiego działania.
Warto pamiętać, że prawdziwa policja nigdy nie prosi o przekazywanie pieniędzy ani kosztowności w celu ich „zabezpieczenia”.
Każdy taki telefon powinien wzbudzić czujność. Najlepiej od razu się rozłączyć i skontaktować z bliskimi lub prawdziwą policją.

źródło: KMP Lublin
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności