
Dziś, we wczesnych godzinach porannych na trasie kolejowej w południowych Czechach między Zlivem a Dívčicami doszło do poważnego wypadku: zderzenia pociągu pospiesznego z pociągiem osobowym. Jak do tej pory potwierdzono, że pięć osób odniosło ciężkie obrażenia, a około czterdziestu zostało poszkodowanych. Wydarzenie miało miejsce około 6.19. W akcji ratunkowej udział wzięło siedem zespołów ratownictwa medycznego, dwa autobusy do ewakuacji medycznej oraz śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego. Wszyscy zostali skierowani do szpitala w czeskich Budziejowicach. Na obecną chwilę trwa usuwanie skutków zdarzenia oraz śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy. Linia pomiędzy Pilznem a Budziejowicami jest zamknięta dla ruchu. Trwa śledztwo mające ustalić przebieg zdarzeń oraz jego przyczynę, Nie wiadomo nawet czy oba składy były w ruchu czy tylko jeden. Czeskie źródła podają, że jest prawdopodobne, że wypadek spowodowało zignorowanie przez maszynistę pociągu pospiesznego sygnału nakazującego zatrzymanie pociągu.
Z kolei w niedzielę, 9.11, w godzinach wieczornych zderzyły się ze sobą na trasie pomiędzy miejscowością Pezinok a Bratysławą, zderzyły się pociągi jadące do słowackiej stolicy z Koszyc oraz z Nitry. Na kilkanaście godzin została zablokowana jedna z najważniejszych magistrali kolejowych na Słowacji, wykorzystywana do transportu lokalnego oraz międzynarodowego. Na miejscu pracowało sześć zespołów ratownictwa medycznego. Rannych zostało sześć osób a kilkadziesiąt odniosło obrażenia. Wszystkich potrzebujących pomocy przetransportowano do Szpitala Uniwersyteckiego w Bratysławie. Wstępne ustalenia mediów wskazują, że jeden z maszynistów mógł zignorować sygnał nakazujący zatrzymanie pociągu, czyli przejechał na czerwonym.
I najwcześniejsza z tego tragicznego ciągu to katastrofa, która miała miejsce w poniedziałek, 13.10 około godziny 10:00 w miejscowości Jabloňov nad Turnňou we wschodniej Słowacji. Zderzyły się dwa pociągi. W wyniku kolizji poszkodowanych zostało 70 osób, z czego jedna znalazła się w stanie krytycznym. Na kilka dni zablokowana została jedna z najważniejszych magistrali kolejowych Słowacji, na odcinku od Koszyc do Zwolenia, obsługująca 18 pociągów pospiesznych dziennie. Nie zgadniecie… Prawdopodobną przyczyną było zignorowanie wskazań sygnalizacji świetlnej. Maszynista pociągu jadącego z Koszyc do Zwoleń miał się zatrzymać, a tego nie zrobił.
Czy wydarzenia te są powiązane? Trudno stwierdzić bez dodatkowych informacji, które mogą być zatajone przed wzrokiem opinii publicznej. Ale na pozór są one do siebie niezwykle podobne. Dotyczą kolei, poza Polską jako przyczyna wskazywana była sygnalizacja świetlna. Na szczęście nie doprowadziły ani do poważnych strat materialnych ani do ofiar śmiertelnych, przynajmniej na razie. Jednakże doprowadziły do zablokowania ważnych odcinków sieci transportu kolejowego. Wydaje się, że jest to poważne ostrzeżenie dla państw Grupy Wyszegradzkiej.
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności