23 sierpnia obchodzimy Europejski Dzień Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych, zwany również Międzynarodowym Dniem Czarnej Wstążki. Parlament Europejski proklamował to święto w 2008 roku. Po raz po raz pierwszy uroczyste obchody zorganizowano w 2011 r. w Warszawie, gdzie podpisano tzw. deklarację warszawską, w której podkreślono konieczność podtrzymywania pamięci o zbrodniczych konsekwencjach działań reżimów totalitarnych. Unię Europejską wezwano do badania oraz gromadzenia dokumentów dotyczących tych zbrodni.
Europejski Dzień Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych ustanowiono 23 sierpnia – w dniu, w którym w 1939 r. ministrowie spraw zagranicznych III Rzeszy i ZSRS, Joachim von Ribbentrop i Wiaczesław Mołotow, podpisali w Moskwie układ o nieagresji, który przesądził o wybuchu wojny. Był to równocześnie czwarty rozbiór ziem Polski.
Najważniejszą częścią porozumienia dwóch totalitarnych potęg był dodatkowy, tajny protokół uzgadniający podział Europy Środkowo-Wschodniej (w tym Polski) na niemiecką i sowiecką strefę wpływów. Ustalenia te stanowiły zapowiedź ludobójczej polityki w stosunku do narodów Europy Środkowo-Wschodniej, a także masowych deportacji oraz represji dokonywanych w imię zbrodniczych idei.
W XX wieku świat doświadczył zbrodniczych systemów totalitarnych. O ile niemiecki nazizm został po zakończeniu II wojny światowej osądzony, o tyle komunizm nie miał swojej Norymbergi. Nigdy nie został potępiony. Dlatego kłamstwo intelektualne komunizmu zwiodło miliony: nie tylko zwykłych ludzi, pociągniętych ideą świetlanej przyszłości, ale przede wszystkim intelektualistów na Zachodzie. I zwodzi cały czas w XXI wieku.
Na Zachodzie w ogólnie obowiązującej narracji pakt ten zajmuje miejsce marginalne, a przecież przesądził o przebiegu historii Europy na ponad pół wieku. Dlatego stale trzeba przypominać skutki porozumienia niemiecko-sowieckiego, dla znacznej części Europy odczuwalne do dziś. Tym bardziej, że ponad trzy lata temu Rosja dokonała pełnoskalowej inwazji na Ukrainę i za wschodnią granicą Polski toczy się wojna.***
Europejski Dzień Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych przypomina o konieczności zachowania pamięci o ofiarach masowych deportacji, eksterminacji, oraz zbrodni popełnionych przez oba reżimy. Jest to także okazja do refleksji nad historią, upamiętnienia tych, którzy cierpieli i zginęli z rąk totalitarnych systemów, oraz do promowania wartości demokratycznych, praw człowieka, i pokoju w Europie.
Organizatorem od 2010 roku jest Europejska Sieć Pamięć i Solidarność (ENRS). Sieć ta, z siedzibą w Warszawie, bada, dokumentuje i upowszechnia wiedzę o historii Europy XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem okresu dyktatur i wojen.
W ramach obchodów organizowane są również kampanie społeczno-edukacyjne, które przywołują postacie takie jak Kazimierz Moczarski – polski pisarz i więzień komunistycznego więzienia, Milada Horákova – ofiara mordu sądowego popełnionego w 1950 r. przez komunistyczny trybunał w Pradze, czy Mala Zimetbaum i Edward Galiński – para zakochanych, którzy poznali się w niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau, będące świadectwem sprzeciwu wobec reżimów i przypomnieniem o ludzkiej tragedii wywołanej przez stalinizm i nazizm.
źródło: https://ipn.gov.pl