
Choć większość Polaków kojarzy Szczebrzeszyn właśnie z chrząszczem, niewielu wie, że w mieście są… dwa pomniki tego owada. Jeden z nich powstał w 2002 roku z okazji 650-lecia istnienia miasta. Władze zleciły jego wykonanie w ramach pleneru rzeźbiarskiego z udziałem uczniów z Liceum Plastycznego w Zamościu. Pracami kierował miejscowy artysta Zygmunt Jarmuł. Dwumetrowy chrząszcz z drewna, osadzony na cokole z piaskowca, stanął na zboczu Góry Zamkowej, ponad bijącymi u jej podnóża źródłami. Pomnik uroczyście odsłonięto 15 września 2002 roku podczas „Dni Chrząszcza”, kiedy to młodzież – symbolicznie – przejęła klucze do miasta.
Nazwa Szczebrzeszyn od lat budzi ciekawość językoznawców i historyków. Istnieje wiele ludowych legend tłumaczących jej pochodzenie – jedna z nich sugeruje, że nazwa wywodzi się od „Szczeverszyny sut”, co w języku staroruskim mogło oznaczać obszar górzysto-równinny. Inna, bardziej fantazyjna wersja, głosi, że mieszkańcy dawnego osiedla byli kłótliwi i skłonni do przechwałek – stąd miało pochodzić powiedzonko „Szcze brzeszysz”, przekształcone z czasem w Szczebrzeszyn.
Najbardziej prawdopodobna, choć wciąż hipotetyczna, teoria zakłada, że nazwa wywodzi się od staroruskiego imienia „Szczebrzesza” i należy do grupy nazw dzierżawnych – takich jak Lublin, Felin czy Stasin. Według tej wersji, Szczebrzeszyn byłby miejscowością założoną lub należącą do osoby o tym imieniu. Problem w tym, że imię to nie pojawia się w żadnych znanych źródłach historycznych. Tym bardziej tajemnicza pozostaje geneza tej osobliwej nazwy.
Choć dziś Szczebrzeszyn może wydawać się niewielkim, sennym miasteczkiem, w przeszłości odgrywał istotną rolę w regionie. Jego historia sięga przynajmniej XIV wieku – pierwsza wzmianka pochodzi z 1352 roku, kiedy to król Kazimierz Wielki rozłożył tu obóz w czasie wojny z Litwinami. Wkrótce Szczebrzeszyn stał się ważnym grodem warownym, a potem siedzibą powiatu.
Dymitr z Goraja – zasłużony dla króla Władysława Jagiełły – otrzymał w lenno cały powiat szczebrzeszyński. W kolejnych stuleciach miasto przechodziło z rąk do rąk: Górków, Czarnkowskich, a następnie Zamojskich, którzy – skupiając się na rozwoju Zamościa – zaniedbali Szczebrzeszyn, przez co jego znaczenie stopniowo malało.
Szczebrzeszyn przez wieki był tyglem wielu kultur i religii. Ślady tej przeszłości wciąż widać w miejskiej architekturze – zachowały się tu świątynie różnych wyznań, a także ruiny zamku i inne zabytki. W XVII wieku miasto było niszczone przez Kozaków, Szwedów, Turków i Tatarów. Przetrwało rozbiory, powstania, a nawet burzliwe czasy drugiej wojny światowej, podczas której hitlerowcy wymordowali ok. 4000 mieszkańców pochodzenia żydowskiego i wysiedlili wielu Polaków.
Obecnie Szczebrzeszyn nie próbuje konkurować z wielkimi ośrodkami miejskimi. Zamiast tego pielęgnuje swoją tożsamość – z chrząszczem, historią i nazwą, która łamie język, ale zostaje w pamięci. Odwiedzając to miejsce, można poczuć prawdziwy klimat Kresów, zetknąć się z wielowiekową historią i spojrzeć na świat z lekkim przymrużeniem oka. Bo przecież w Szczebrzeszynie… chrząszcz naprawdę brzmi w trzcinie.
Źródła: Szczebrzeszyn.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone @ wlubelskim.pl | wLubelskim.pl
Kontakt:
redakcja@wlubelskim.pl Tel: 537 760 276
reklama@wlubelskim.pl
Tel: 667 796 420 , 531 837 899 ;
Polityka Prywatności