Kontynuując tematykę wyborczą, należy zdecydowanie przenieść się znacznie bliżej naszego państwa. W tą niedzielę, we Francji odbywają się przyspieszone wybory parlamentarne, które zostały ogłoszone po czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Niniejsza decyzja prezydenta Emmanuela Macrona w kontekście upokarzającej porażki wzbudziła liczne kontrowersje, niemniej jednak podjętej decyzji nie sposób cofnąć. Z tego też powodu w niedzielę nad Sekwaną. Francuzi wybiorą sobie nowy parlament.

W poniedziałkowe przedpołudnie, 10 czerwca 2024 roku, upubliczniono wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego, między innymi we Francji. W ich wyniku zdecydowane zwycięstwo odniósł Ransemblement National, skupiony wokół osoby Marine Le Pen, uzyskała wynik 31,37% głosów, co przełożyło się na 30 mandatów; drugie miejsce zajął Besoin d’Europe (do której należy partia Renaissance obecnego Prezydenta Emmanuela Macrona) osiągnął wynik 14,60% i 13 mandatów; następnie Reveiller l’Europe – 13,83% i 13 mandatów; La France Insoumise – 9,89% i 9 mandatów; Les Republicains (z której wywodził się Nicolas Sarkozy) – 7,25%, 6 mandatów; Les Ecologistes – Europe Ecologie Les Verts – 5,50%, 5 mandatów; La France fiere – 5,47%, 5 mandatów; Gauche Unie – 2,36%; Alliance Rurale – 2,35%; Partie Animaliste – 2,00%; Union Populaire Republicaine – 1,02%; L’Europe ca suffit – 0,93%; Nouveau Partie Anticapitaliste – 0,15% a na pozostałe partie – 3,28%.

Niniejsze wyniki były zaskoczeniem na skalę europejską była wyjątkowo zdecydowana zmiana na stanowisku lidera, która odbyła się nie poprzez kilka punktów przewagi, lecz poprzez wręcz podwojenie wyniku następnej w kolejności partii. Którą była partia obecnego prezydenta, co okazało się szczególnie upokarzające dla urzędującego prezydenta. W tym miejscu należy wskazać trzy, często nieznane cechy francuskiego systemu politycznego.

Po pierwsze, najważniejszy jest prezydent. Francuska konstytucja tworzy system, który politologia określa jako półprezydencki, gdzie centralną instytucją jest instytucja prezydenta, dysponującego realną siłą w stosunku do pozostałych elementów struktury, na przykład w sferze narodowego bezpieczeństwa oraz polityki zagranicznej, w kwestii mianowania premiera (który zarządza codziennym funkcjonowaniem państwa) a także szerokie kompetencje w odniesieniu do prawodawstwa. Parlament w tym kontekście operuje w dwóch trybach: albo jako „maszynka do głosowania”, jeśli parlamentarna większość oraz prezydent pochodzą z tej samej partii, albo w trybie kohabitacji, gdy w parlamencie brak większości lub jest on kontrolowany przez opozycję. Z tym drugim trybem mamy do czynienia od wyborów w 2022 roku, kiedy to partia prezydenta zdobyła jedynie 249 mandatów z 577 dostępnych.

Po drugie, partie francuskie są relatywnie niewielkie: albo historyczne, albo tworzone indywidualnie pod kątem charyzmatycznych liderów. Z tego też powodu, w wyborach startują głównie koalicje wyborcze łączące szereg mniejszych partii oraz partyjek. Z czasem oraz w wyniku różnorodnych konfliktów oraz sojuszy, skład oraz nazwy poszczególnych koalicji wyborczych się zmieniają, przez co niezwykle trudno się zorientować co do zakresu podmiotowego oraz programowego poszczególnych koalicji.

Po trzecie, główną osią sporu na francuskiej scenie politycznej jest konflikt pomiędzy partią skonstruowaną przez klan Le Pen oraz resztą polityki. Konflikt ten trwa od połowy lat 80. XX wieku, co jest szczególnie widoczne w trakcie wyborów prezydenckich, gdzie druga tura rozgrywa się między kandydatem lub kandydatką noszącą nazwisko Le Pen oraz kimkolwiek kto jest w stanie z nim/nią zwyciężyć. Do tej pory skutkowało to blokadą Frontu Narodowego, lecz wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego wydają się po raz pierwszy w historii ten trend odwracać.

Część komentatorów wręcz wskazuje, że przyspieszenie cyklu wyborczego, szczególnie w kontekście niepopularności urzędującego prezydenta, okazywanej szczególnie boleśnie w przededniu Letnich Igrzysk Olimpijskich, ma na celu zarządzanie ową zmianą w popularności oraz na tyle uwikłanie Frontu Narodowego w trudy rządzenia, aby zabezpieczyć zwycięstwo obozu rządzącego w roku 2027. Istnieje ryzyko, że plan ten nie tylko się nie powiedzie, ale również odbije się rykoszetem, lecz wydaje się że urzędujący Prezydent zdecydowany jest podjąć to ryzyko. Czy się opłaciło, przekonamy się 30 czerwca oraz 7 lipca 2024 roku.

Na zakończenie garść sondaży. Od 20 czerwca cztery pracownie badawcze (Harris Interactive, IFOP, IPSOS oraz Cluster17) przeprowadziło siedem badań sondażowych. Oto ich zagregowane wyniki: Front Narodowy wraz z partiami sojuszniczymi w prognozach uzyskuje wynik 36,07% poparcia; Nowy Front Ludowy (koalicja partii lewicowych), prognozowany wynik to 28,50%; partia prezydent Emmanuela Macrona, Ensemble, prognozowany wynik to 20,36%; Republikanie oraz kandydaci prawicy i centroprawicy, prognozowany wynik 7,64%; Reconquête uzyskuje wynik 1,5%; niezależni kandydaci skrajnie lewicowi, umiarkowanie lewicowi oraz centrowi uzyskują po 1%; kandydaci prawicowi z rejonów zamorskich to 0,5% poparcie a inni to poparcie rzędu 2,71%. Przewidywana frekwencja to 64,30%.

Czy te liczby się sprawdzą? Przekonamy się w poniedziałek…

Autor:dr Adrian Szumowski
Powiązane
Kalendarium historyczne
dr Piotra Gawryszczaka

loader-image
Województwo lubelskie, PL
21/07/2024
temperature icon 29°C
zachmurzenie duże
Humidity 53 %
Pressure 1009 hPa
Wind 17 Km/h

 

Najnowsze

Scroll to Top