To my jesteśmy prawdziwą opozycją. Rozmowa z posłem Jarosławem Sachajko - wlubelskim.pl

To my jesteśmy prawdziwą opozycją. Rozmowa z posłem Jarosławem Sachajko

O wyborach do Parlamentu Europejskiego, przyszłości i wyzwaniach stojących przed ugrupowaniem Kukiz’15 rozmawialiśmy z posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Jarosławem Sachajko.

Redakcja: Jesteśmy tuż po wyborach do Parlamentu Europejskiego, w których Kukiz’15 nie przekroczył progu wyborczego, co Pana zdaniem zawiodło? 

Jarosław Sachajko: Wynik wyborczy Kukiz’15 w wyborach do Parlamentu Europejskiego pokazuje, że musimy się lepiej zorganizować jeżeli chodzi o zarządzanie wewnętrzne, ale przede wszystkim komunikację ze społeczeństwem. Jesteśmy bardzo pracowici, zgłaszamy wiele konstruktywnych projektów ustaw i poprawek, z których korzysta partia rządzą, ale nie potrafimy przebić się z tym co robimy do opinii publicznej. Dodatkowo dwie główne partie dążą do wchłonięcia mniejszych ugrupowań, a nasze ugrupowanie starają się maksymalnie osłabić gdyż nie pasujemy do żadnej z nich.

Red: Dla waszego ugrupowania największym zagrożeniem była z pewnością „Konfederacja”, do której przeszedł np. były poseł Kukiz’15 Marek Jakubiak. 

JS: To prawda, Paweł Kukiz dał szansę wielu osobom, które stały się znanymi politykami i postanowili szukać swojej drogi w innych ugrupowaniach sprzeniewierzając się postulatom dzięki którym dostali się do Sejmu. Stąd też wyzwaniem dla nas jest lepsza komunikacja z obywatelami, dzięki której, pomimo odejścia kilku posłów osiągniemy sukces w następnych wyborach by służyć Polsce, którą chcemy zmieniać na pro obywatelską w której można spokojnie żyć i dobrze zarabiać.

Red: Polskę na dobre zmieniliście w 2015 roku. Według politologów to dzięki waszemu udziałowi „rozbito system”. 

JS:  Po wyborach prezydenckich, gdy Paweł Kukiz osiągnął 20 procentowy wynik byliśmy we wszystkich mediach atakowani bardziej niż Prawo i Sprawiedliwość. Partie układu od wielu lat zmieniają nazwy kreując powstawanie nowych ugrupowań tzw. partii buntu. Platforma Obywatelska to środowisko dawnej Unii Wolności czyli przekształconych struktur Unii Demokratycznej i Kongresu Liberalno – Demokratycznego. Ta nazwa jak i poprzednie zużyły się i skompromitowały w oczach wielu Polaków, dlatego ludzie z tak zwanego układu kreowali kontrolowane partie buntu jak Ruch Palikota, Nowoczesna czy teraz Wiosna Roberta Biedronia. My jako wiarygodny i niekontrolowany przez partie systemu patriotyczny ruch byliśmy dla nich największym zagrożeniem. To na nas zagłosowali ludzie rozczarowani Platformą Obywatelską, którzy jednak byli na tyle zaprogramowani przez media „mainstreamowe” niechęcią do PiS, że nie zagłosowaliby na partię Jarosława Kaczyńskiego. Oddali głos na nas, co przy metodologii liczenia głosów metodą D’Hondta rzeczywiście rozbiło system. My nie poszlibyśmy na układ z PO jak zrobiła to niby niezależna Nowoczesna i jak zrobi to zapewne Wiosna. Dlatego tak nas atakowano, dlatego rozbijani jesteśmy teraz, ale z tym sobie spokojnie poradzimy. Musimy to przetrwać.

Red: Czy naprawdę uważa Pan, że ludzie zostali zaprogramowani niechęcią do PiS? To bardzo ciekawe sformułowanie. 

JS: Proszę tylko spojrzeć czym zajmuje się dziś totalna opozycja. To ciągłe budzenie negatywnych emocji, szukanie konfliktów i donoszenie na kraj za granicą. Jak wiemy z naszej historii takie zachowanie “elit politycznych” zawsze źle się kończyło. To są ludzie chorzy na władzę, dla których ona sama w sobie jest celem. Prezentują  totalne i destrukcyjne podejście. Dlatego uważam, że w obecnej sytuacji politycznej to właśnie Kukiz’15 jest jedyną opozycją, która spełnia swoje konstruktywne funkcje.

Red: Co konkretnie ma do zaoferowania Kukiz’15? 

JS: Zależy nam aby zmienić postkomunistyczną konstytucję tak aby służyła ona zwykłym obywatelom i odpowiadała aktualnym wyzwaniom stojącym przed Państwem Polskim. Zależy nam na efektywniejszym wykorzystaniu dobrej koniunktury gospodarczej, a nie na konsumowaniu jej poprzez nieefektywne systemy. Zależy nam na uwolnieniu ogromnego potencjału gospodarczego, który jest przez urzędniczo-towarzyskie zależności skutecznie dławiony. W naszym państwie jest dużo do naprawy. Wie o tym każdy Polak widząc wypłatę swojej pensji na koncie i różnicę, którą pobiera fiskus. Pracodawcy mają dodatkowe koszty pracy więc suma summarum pensja netto stanowi około 60% kosztów pracy. Postulujemy również o podniesienie kwoty wolnej od podatku co pozwoliłoby na stworzenie w Polsce prawdziwie mocnej klasy średniej, a także wpłynęłoby na znaczną poprawę budżetów polskich rodzin. Zapraszam wszystkich czytelników do odwiedzenia mojej strony WWW, dostępnej pod adresem sachajko.pl lub osobistej rozmowy dzwoniąc pod numer telefonu 609 858 811.

Red: Dziękuję za rozmowę.