Dziennikarz TVP zaatakowany podczas Miesięcznicy Smoleńskiej - wlubelskim.pl

Dziennikarz TVP zaatakowany podczas Miesięcznicy Smoleńskiej

10 lipca 2017 r. odbyły się, jak każdego dziesiątego dnia miesiąca, obchody 87. miesięcznicy smoleńskiej. Do niedawna przebiegały one w spokojnej atmosferze i bez specjalnego szumu medialnego. Jednakże od pewnego czasu opozycja jak i środowiska z nią związane postanowiły rozpocząć bojkot i uniemożliwić odbywanie się miesięcznic. Widzieliśmy już obrazki z blokowania trasy przejścia pochodu miesięcznicy czy przepychanek, tudzież wznoszenia okrzyków. Wczoraj natomiast doszło do sytuacji, której nie można określić jako „sprzeciw wobec władzy”, „próbę wyrażenia swoich poglądów”, czy nawet „zastosowanie formy obywatelskiego nieposłuszeństwa”.

Michał Rachoń, dziennikarz TVP, podczas wykonywania swojej pracy dziennikarskiej został fizycznie zaatakowany przez jednego z kontrmanifestantów. Do sytuacji doszło w momencie gdy dziennikarz starał się zadać pytania Władysławowi Frasyniukowi oraz Janowi Lityńskiemu. Na antenie TVP pytany o atak odpowiedział: „Nie rozumiem skąd wzięła się taka reakcja protestujących. Nie rozumiem ich pobudek. Nie mnie oceniać, co dokładnie się stało. Wszystko zostało uwiecznione na zdjęciach i filmach, więc każdy kto chce, może to sam ocenić”.

W Polsce od czasu wyborów parlamentarnych w 2015 roku ma miejsce nieustanna dyskusja, w której coraz to nowe organizacje i stowarzyszenia włączają się w spór opozycji z rządem. Spór kwestionujący demokratyczność oraz praworządność naszego kraju. Jeżeli nawet możemy przyjąć czy rozważać nawet najbardziej absurdalne argumenty to wyżej opisany, bazujący na sile fizycznej nie może mięć swojego udziału w debacie publicznej.

Łukasz Jan Stawiński