Prezydent Lublina deklaruje przyjmowanie imigrantów - wlubelskim.pl

Prezydent Lublina deklaruje przyjmowanie imigrantów

Piotr Gawryszczak

30 czerwca 2017 r. prezydenci jedenastu największych polskich miast podpisali deklarację w sprawie stanowiska samorządów reprezentowanych przez nich miast wobec imigrantów.

Deklaracja jest bardzo ogólnym dokumentem stwierdzającym fakt istnienia migracji oraz wyrażającym gotowość prezydentów do współpracy z administracją rządową, organizacjami pozarządowymi i instytucjami religijnymi w celu przygotowania przyjęcia migrantów. Autorzy piszą m.in.: „Migracje to procesy dynamiczne, powszechne i – jak pokazuje historia świata – nieuniknione, a w kontekście sytuacji społeczno-demograficznej naszego kraju – wręcz korzystne. Polskie duże miasta od wielu lat są otwarte na procesy migracyjne i różnorodność mieszkańców. Przyjazna obsługa w urzędach, znalezienie mieszkania, możliwości zatrudnienia, dostęp do edukacji i służby zdrowia, nauka języka i kultury polskiej – to podstawy integracji ludzi o różnym pochodzeniu. (…) Wspólnie jesteśmy w stanie wypracować odpowiednią kulturę przyjęcia migrantów, co pomoże rozwijać nasze miasta, czynić je bardziej innowacyjnymi i konkurencyjnymi.”

Deklarację podpisali prezydenci następujących miast: Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Warszawy i Wrocławia. Oczekuje się także, że deklarację podpisze również prezydent Katowic.

Podpisanie deklaracji poprzedziło wystąpienie przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny, który zapowiedział, że samorządy dużych miast, w których rządzą włodarze wywodzący się z tej partii przyjmą kilka lub kilkadziesiąt rodzin imigrantów. Wystąpienie G. Schetyny oraz deklaracja kilkunastu samorządowców miałaby doprowadzić do realizacji żądań Komisji Europejskiej i zobowiązania rządu premier Ewy Kopacz w sprawie relokacji kilku tysięcy imigrantów do Polski.

Rząd polski premier Beaty Szydło od powstania konsekwentnie sprzeciwia się relokacji uchodźców, wskazując na konieczność przeciwdziałania migracji poprzez pomoc w poprawie warunków życia mieszkańców tych państw, z których migracje są największe. Rząd polski niechęć wobec przyjmowaniu imigrantów argumentuje również tym, że zwiększy się zagrożenie bezpieczeństwa Polaków mieszkających w kraju.

Pamiętać należy, że decyzja o przyjmowaniu imigrantów należy do władz państwowych, a nie samorządowych. Samorządy mogą działać jedynie w granicach prawa. Możliwe jest np. przyjmowanie Polaków i ich potomków z Kazachstanu i krajów byłego Związku Sowieckiego.

W Lublinie dzięki uchwale zainicjowanej przez prawicowych radnych od ponad 10 lat istnieje możliwość przyjęcia co roku jednej rodziny polskiej z Kazachstanu. Przez ten czas w mieście zamieszkało kilkadziesiąt osób. Jest to tylko namiastka pomocy, gdyż potrzeb jest znacznie więcej.

Kolejka oczekujących na mieszkania komunalne lub socjalne w Lublinie sięga kilku tysięcy zainteresowanych.

Prezydent Żuk nie przedstawił Radzie Miasta Lublina pomysłu na zaspokojenie oczekujących na mieszkanie. Nie przystąpił także do rządowego programu Mieszkanie Plus. Nie wiadomo także kogo z oczekujących od kilku lub kilkunastu lat mieszkańców Lublina „przesunąłby” na dalsze miejsce w kolejce do mieszkań komunalnych, aby zrealizować pomysł przyjmowania imigrantów.

Obecnie w mieście mieszka już kilkanaście tysięcy obcokrajowców. Głównie są to Ukraińcy, ale także osoby z Afryki bądź z krajów arabskich studiujący na lubelskich wyższych uczelniach. W większości osoby takie po zakończeniu nauki powracały do swoich krajów rodzinnych, aby tamtejsze miasta „czynić bardziej innowacyjnymi i konkurencyjnymi”. Nie wiadomo na czym prezydent Żuk oraz pozostali sygnatariusze deklaracji opierają swoje przekonanie o korzyściach płynących z napływu imigrantów. Jeśli przyjąć za wiarygodne informacje, że obecny ruch migracyjny ma związek z nadzieją przybyszów na uzyskanie zasiłków socjalnych, nie wydaje się, aby przyczynili się oni do wzrostu „innowacyjności i konkurencyjności naszym miast”. Wręcz przeciwnie – może się to wiązać ze zwiększeniem wydatków samorządów na świadczenia socjalne, wydatkami na utrzymanie bezpieczeństwa stałych mieszkańców oraz wydatkami na mieszkania socjalne lub komunalne dla imigrantów. W tym kontekście warto wskazać zadłużenie Lublina, które spłacać będą jeszcze wnuki dzisiejszych mieszkańców. Skąd samorządy zdobędą pieniądze na wydatki związane z migracją, która ma pomóc w rozwoju naszych miast i „czynić je bardziej innowacyjnymi i konkurencyjnymi”, nie wiadomo.

Piotr Gawryszczak

fot. newschooljournal.com