Co z tą ordynacją? PSL boi się tego tematu jak diabeł święconej wody - wlubelskim.pl

Co z tą ordynacją? PSL boi się tego tematu jak diabeł święconej wody

Marek Wojciechowski

W całym kraju toczy się dyskusja na temat zmian w ordynacji wyborczej. Prawo i Sprawiedliwość, Kukiz 15 i inne ugrupowania przedstawiają swoje propozycje w tym zakresie. Jedyna partią, która skwapliwie unika tego tematu jest PSL. Oni wolą rozmawiać o rzekomym niszczeniu samorządów przez PiS lub o innych tematach zastępczych. A ja myślę, ze warto przeprowadzić publiczną debatę dotyczącą tej kwestii i porozmawiać o stosowaniu w praktyce przezroczystych urn wyborczych, kamerek internetowych o obywatelskim liczeniu głosów, przy udziale mieszkańców  w sposób transparentny i przejrzysty. Możemy również rzeczowo porozmawiać o modyfikacji zasad liczenia głosów (np. w taki sposób, by musieli w każdej czynności uczestniczyć faktycznie wszyscy członkowie komisji wyborczej), możemy dyskutować o czasie przechowywania kart wyborczych, sposobie ich produkowania i zabezpieczania, o zmianie sposobu powoływania terytorialnych komisji  wyborczych, tak aby głównej roli nie odgrywał sam zainteresowany, czyli wójt burmistrz, czy starosta. Możemy podyskutować o tym, czy pojawiające się postulaty dotyczące przywrócenia wyborów proporcjonalnych w samorządzie, szczególnie w miastach i gminach poniżej 20 tys. mieszkańców są zasadne, a także na temat postulatów dotyczących skrócenia listy kandydatów.

W naszym regionie możemy porozmawiać o zmianach w okręgach w wyborczych do sejmiku, gdyż obecny podział w sposób oczywisty sprzyja PSL-owi i trzeba to niewątpliwie zmienić, żeby było sprawiedliwie. Bo dość osobliwy jest fakt, że w jednym okręgu wyborczym do Sejmiku Województwa Lubelskiego jest i powiat świdnicki i powiał włodawski. Gdzie tu sens i logika nie wiadomo… rozmawiajmy zatem o tych kwestiach rzeczowo i spierajmy się na argumenty, a nie udawajmy, że wszystko jest w porządku. A jak jest naprawdę to pokazały wyniki wyborów samorządowych w 2014 roku, gdzie okazało się że blisko jedna 1/5 głosów do sejmiku województwa lubelskiego była nieważna. To jest sytuacja niedopuszczalna i wymagająca pogłębionej refleksji.

Marek Wojciechowski