Filipek-Sobczak vs Mucha: polityczne spięcie o program PiS - wlubelskim.pl

Filipek-Sobczak vs Mucha: polityczne spięcie o program PiS

Sobotnia konwencja Prawa i Sprawiedliwości w Lublinie dla wielu była sporym zaskoczeniem. Wielu obserwatorów spodziewało się bowiem jałowego spektaklu i powtarzania jak mantrę sukcesów PiS ze sztandarowym 500+ na czele. Rządzący zadbali jednak o fajerwerki i złożyli zaskakujące obietnice. Dezawuować je spróbowała lubelska posłanka PO Joanna Mucha. Ciętej riposty udzieliła jej kandydatka PiS do Sejmu – Magdalena Filipek-Sobczak.

„Panie prezesie, przyjechał pan na gościnną lubelską ziemię. Oczekiwaliśmy odpowiedzi kiedy nasi rolnicy zyskają dopłaty na europejskim poziomie”mówiła na łamach Dziennika Wschodniego Joanna Mucha z PO.

Odniosła się ona także do deklaracji PiS w sprawie podniesienia płacy minimalnej.

„Podnosząc płacę minimalną Jarosław Kaczyński zwiększa kasę dla rządu, ale morduje pracodawców” – komentowała Mucha.

Do słów posłanki PO odniosła się Magdalena Filipek – Sobczak, kandydatka do Sejmu RP z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

„To co mówi posłanka PO Joanna Mucha jest dziwne”uważa Magdalena Filipek-Sobczak.

„Unia Europejska aktualnie funkcjonuje w ramach perspektywy finansowej na lata 2014-2020. Obecne dopłaty unijne polscy rolnicy otrzymują niższe od swoich zachodnich kolegów. Sęk w tym, że na tę nierówność zgodził się rząd PO-PSL, który negocjował unijny budżet, a właściwie przyjął pokornie propozycje Berlina i Brukseli” – uzasadnia Filipek-Sobczak.

Kandydatka PiS odniosła się także do kwestii przedsiębiorców.

„Pani Mucha mówiła też o mordowaniu pracodawców. Ale to przecież rząd PO-PSL podnosił podatki, które hamowały polski handel i jednocześnie zwalniał z nich zagraniczne koncerny. Teraz, dzięki programom społecznym, wzrósł popyt wewnętrzny, obroty handlowe i zyski. Dlatego chcemy, aby na wzroście gospodarczym korzystali też zwykli obywatele. Przypomnę także, że podwyżki obejmą także sektor publiczny, czyli administrację rządową i samorządową, gdzie ludzie często pracują właśnie za najniższą krajową”komentuje Magdalena Filipek-Sobczak.