Wpadł po trzech latach przez odciski palców - wlubelskim.pl

Wpadł po trzech latach przez odciski palców

Policjanci ustalili sprawcę włamania do jednego z lubelskich kiosków, która miała miejsce przeszło 3 lata temu. Wszystko dzięki policyjnej bazie AFIS, która umożliwia bieżące porównywanie znajdujących się w niej odcisków palców. Włamywacz wpadł gdy został zatrzymany za wniesienie na stadion rac i ich odpalenie podczas meczu. Teraz grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Do włamania doszło przed trzema laty w rejonie ul. Jana Pawła II. w Lublinie. Włamywacze uszkadzając roletę antywłamaniową kiosku dostali się do środka. Ich łupem padły różnego rodzaju artykuły, jak 100 paczek papierosów, 50 gum do żucia i  gazety.  Wynieśli nawet kasę fiskalną. Powstałe straty oszacowane zostały na łączną kwotę ponad 3 tys. zł. Sprawą zajęli się policjanci z VII komisariatu. Kryminalani pracując na miejscu przestępstwa zabezpieczyli pozostawione tam ślady.

Niedługo po tym zdarzeniu w ręce kryminalnych wpadło dwóch młodych mężczyzn, którzy włamali się do kiosku. Za popełnione przestępstwo usłyszeli już zarzuty kradzieży z włamaniem.

Jednak, jak się okazało, wciąż anonimowy pozostawał ten, którego odciski linii papilarnych zabezpieczyli na miejscu przestępstwa policjanci. Ślady te trafiły następnie do elektronicznego rejestru  daktyloskopijnego AFIS, który gromadzi w swoim zbiorze i automatycznie przeszukuje obrazy linii papilarnych pobranych od osób podejrzanych oraz niezidentyfikowanych śladów zabezpieczonych na miejscach przestępstw.

Przełom w sprawie włamania do kiosku nastąpił niedawno, dzięki temu, że system po raz kolejny porównał dawne ślady z tymi, które zostały wprowadzone w ostatnim czasie.  Do policyjnej bazy AFIS trafiły bowiem w ciągu ostatniego miesiąca odciski palców zatrzymanego 21-latka.

Młody mężczyzna wpadł w ręce lubelskich policjantów po tym, jak w maju podczas rozgrywanego w Lublinie meczu wniósł na stadion race i je odpalił. Za to ostatnie przestępstwo został już ukarany. Ma orzeczony 2 letni zakaz stadionowy dotyczący rozgrywek lubelskiej i rzeszowskiej drużyny. Dodatkowo grozi mu kara 8 miesięcy wykonywania prac społecznych i zapłata 1 tys. zł. dla fundacji na rzecz osób pokrzywdzonych.

Jak się okazuje, niebawem młody mężczyzna odpowie za kradzież włamaniem. Kiedy policyjny system porównał odciski pobrane od 21-latka,  okazało się że pasują do tych, zostawionych 3 lata temu na miejscu włamania.

Mężczyzna trafił na VII komisariat i usłyszał usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Za powyższe przestępstwo grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.