Spór o świętowanie pamięci Żołnierzy Wyklętych - wlubelskim.pl

Spór o świętowanie pamięci Żołnierzy Wyklętych

Prezydent Lublina i marszałek województwa oburzyli się na wojewodę za zaproszenie ONR do organizowania obchodów  Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Problem w tym, że wojewoda tej organizacji nie nigdy nie zapraszał.

1 marca to już po raz ósmy obchodzony w Polsce Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W całym kraju, w tym także na Lubelszczyźnie, trwają obchody tego święta.

„Wyklęci przez komunistów żołnierze powstania antykomunistycznego otaczani są dzisiaj czcią i szacunkiem władz państwowych i całego narodu polskiego. Ich patriotyzm, odwaga i niezłomność stanowią wzór, do którego spontanicznie odwołuje się zwłaszcza młode pokolenie” – napisał w specjalnym przesłaniu do organizatorów i uczestników obchodów tego święta prezydent Andrzej Duda.

Przy okazji świętowania na Lubelszczyźnie, nie brakuje politycznych uszczypliwości. W lubelskich mediach pojawił się dziś list, jaki pod koniec stycznia do wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka skierowali prezydent Lublin Krzysztof Żuk (PO) i marszałek województwa Sławomir Sosnowski (PSL).

„Z zaniepokojeniem przyjęliśmy zaproszenie przez Pana lubelskiej brygady Obozu Narodowo-Radykalnego, organizacji uznawanej za ugrupowanie o charakterze nacjonalistycznym lub wręcz faszystowskim, do grona podmiotów współtworzących obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Jest to kolejna próba legitymizowania tej organizacji, w świetle ostatnich wydarzeń na Śląsku i w innych miejscach kraju, szczególnie oburzająca i wymagająca stanowczego protestu. Nie możemy i nie chcemy jej pominąć milczeniem” – czytamy w liście sprzed ponad czterech tygodni. Marszałek, ramię w ramię z prezydentem, zaapelowali w tym piśmie o rezygnację z zaproszenia ONR do wspólnego organizowania święta państwowego.

„Organizacja ta wielokrotnie, podczas publicznych zgromadzeń, propagowała faszystowskie hasła i symbole, wzywając do nienawiści na tle różnić narodowościowych, rasowych i religijnych. W naszej ocenie przyzwalanie na takie zachowania godzi w pamięć o Żołnierzach Wyklętych, którzy poświęcili życie w walce z totalitaryzmami zwalczającymi Naród Polski” – tłumaczyli politycy PO i PSL.

Po tym jak w mediach pojawił się tamten list, wojewoda lubelski przekazał dziennikarzom odpowiedź, którą przekazał Żukowi i Sosnowskiemu na początku lutego.

Ich list nazwał kuriozalnym, tłumacząc, że do współorganizowania Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych zaprosił wszystkie organizacje bez wymieniania ich z nazwy.

„Nie wiem zatem skąd w piśmie Panów znalazła się nieprawdziwa informacja o zaproszeniu do grona organizatorów Brygady Lubelskiej ONR” – dziwi się wojewoda Czarnek.

Jednocześnie wojewoda przypomniał, że od kilku lat ONR jest współorganizatorem jednego z ważnych punktów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, czyli marszu poświęconego żołnierzom podziemia niepodległościowego. Imprezę organizuje we współpracy z kilkoma innymi organizacjami, m.in. Akademickim Klubem Myśli Społeczno-Politycznej Vademecum, które zostało odznaczone przez prezydenta Żuka medalem 700-lecia Miasta Lublina.

Natomiast oskarżenia kierowane pod adresem ONR wojewoda kwituje krótko: „Jeśli macie Panowie dowody na taką działalność (chodzi o nawoływanie do nienawiści – przyp. red.) – ich adresatem powinien być nie Wojewoda Lubelski, a Prokurator”.

tn